Krysiu 
cieszy mnie bardzo ,że fotki ze spacerku Ci się spodobały . Trochę za rzadko wychodzę jednak na spacery z aparatem ...

ale na wirtualny spacer jeszcze zapewne Ciebie zaproszę

bo na realny spacer w plenerze raczej nie mamy szans!

A szkoda ...

jednak odległość nas dzieląca za wielka!
U nas w ogródkach przydomowych chryzantemy kwitły od zawsze

.. pamiętam na cmentarzach bukiety ciętych a doniczkowych było chyba niewiele. Sama miałam posadzone w działkowym przedogródku kilka odmian , w które zaopatrzyła mnie ze swojego ogrodu kiedyś Teściowa . Ale przez lata jakoś tak wypadły , zaginęły ...i teraz startuję od początku...
to moje ostatnio oczko w głowie
Jadziu marcinek dla Ciebie! Tego akurat przycinać nie trzeba bo niziutki jest ! Cieszę się,że spacerkowe fotki Ci się spodobały!
sweety i Dorotko
i nieśmiało rozkwitająca biała
Tę odmianę miałam u siebie 30 lat temu ...teraz wyżebrałam u sąsiadki kawałek oczywiście za wymianę ...zupełnie inaczej mi się teraz podoba

kiedyś swoją wywaliłam bo spotkać ją można było na każdym grobie a ostatnio jej na cmentarzu nie uświadczy .Same szklarniowe królują, kiedyś babcinki przynosiły bukiety ze swoich ogródków bliskim...
Ewciu- takich miejsc do spacerowania w moim mieście jest sporo ale jakoś ciężko się z aparatem wybrać

..muszę sobie sprawić jakieś małe pstrykadełko ...bo zaczynają mnie kręcić takie spacerki ...z większą ochotą się wybieram na kadrowanie...ale wtedy będę musiała FO zamienić na FF...

kto wie...

ciemiernik się rozkręca
Aguś- Bardzo dziękuję

za foto- pochwały

miło mi,że zechciałaś napisać tak miłe słowa!
jeszcze jesienne astry...
