
Koleuski śliczniutkie, ja do nich wracam, bo przed laty je porzuciłam, ale przez Forum sentyment do nich powrócił


A ja spędziłam z 2 godzinki mimo tego okropnego wiatru .malgocha1960 pisze: Geniu,też miałam nadzieję pochodzic chociaz po ogrodzie,bo jestem do tyłu o wczorajsze poipołudnie.Leże jeszcze w wyrku,nie mogę zwlec się po pielgrzymce,nogi spuchniete,biodro dokucza,chyba bez tabletka nie obejdzie się.Mam nadzieje,że spotkamy się u mnie na kolejnym zlocie czarownic.Mam sadzonkę z tego żółtego rumianka, to będę trzymała dla ciebie.
kurcze, to dziwne, bo one raczej bezproblemowo zimują. A jakie miałaś Jadziu azjatki, czy inne?Czy ta lilia zimowała u Ciebie Małgosiu bo u mnie wszystkie pachnące trafił szlag tej zimy