Aga ostatnio zaczęłam zażywać Belissę 40+

myślisz, ze to ma jakiś wpływ, dopiero 3 tabletki.
Różyczki kwitną od dzisiaj wysila się kolejna.

a poprzednia jakaś tak papagenowata
Łukasz u mnie też widać nie było, a jutro ... to już było nieco za późno.
Janusz spróbujemy w 2016 roku, będzie jeszcze blizej, 54 km.
Izka jest poniżej nowa mieszkanka, tylko ma bardzio zła cechę, wydaje jej się, że jest ogrodniczką. Nawet w chorobie w garażu nie mogła znieść, jak to hortensja męczy się w donicy i wykopała

zresztą któż zakopuje cebulki tulipanów w doniczkach, też trzeba wykopać, żeby pańcia nie szukała. Rufus bardzo zazdrosny, ale moze dziewczynkę zaakceptuje, w końcu on domowy, kanapowy, a ona podwórkowa. No czasem bywa w domu, ale nie chciałabym przyzwyczajać, bo dwa psy w domu to ..... zresztą sama wiesz
Jolu polecam oczary, oprócz pierwszych wiosennych, a często jeszcze zimowych kwiatków pięknie się przebarwiaja
Dziękuję za wsparcie
Grzesiu 
świadomość, że nie jestem sama w moim zapale bardzo mnie podbudowuje.
Aga u Was jest inna szerokość geograficzna, więc księżyc też naturalnie większy

Pamiętam pierwszą wizytę w Irlandii, księżyc był taki wileki, że jeszcze takiego nie widziałam u nas.
Pryskaj
Gosiu, pryskaj, profilaktycznie. A jak to werbena, a nie chwasty.
Paulinko jak dawno wysiałaś, przeciętnie powinny chyba kiełkować po 5-8 dniach, nie wiem jak patagońska. A ja kupię sadzonki na ryneczku po 1 zł
Taro, część roślinek wyniosłam rano na taras różyczki, oleandry, canny. Jutro ma być jeszcze cieplej, więc równiaż pójdą na kolejny spacerek. Żeby można było już wysadzić

Niestety.
rispetto pisze:Księżyć na fotce zupełnie taki sam jak u nas. Ale zaraz zaraz! Jak Ty mogłas go obserwować skoro u Cibie okna zastawione doniczkami aż po sam sufit?
Pawełku właśnie nie mogłam ogladać, bo całkowite zachmurzenie niestety było. A fotke mam u sioebie dzięki uprzejmości Miłki
Niezbyt imponujący ten mój oczar, czy wystarczy taka fotka, innej nie mam
nie odmówię sobie jeszcze kolejnych fotek, dzisiejszych
Edytko, myślę, ze mandzurskiej wystarczy takie cięcie. Dzięki za
Ksiu, miło powitać na forum, dawno Cię nie było, pokazuj nam Twój piękny ogródek, jak tam się przedstawia po zimie.
Porządki muszą poczekać do jutro, dzisiaj, jak w każdy poniedziałek mam basen

Już kilkakrotnie wychwalałam mojego M za cierpliość do moich doniczek. Dzisiaj gdy zadzwoniłam z prośbą o wyniesienie różyczek na zewnatrz powiedział "Oczywiście nie ma sprawy, przecież to mój obowiązek tachać donice na dwór i z powrotem

"
Na początek, moja bidulka

Ale próbuje sie wciskać do domu, kilka dni po operacji sprawiło, ze ma ochote być psem domowym
a tu reszta towarzystwa, kiedyś już pokazywałam, ale tak do kompletu ...
Jak pisze Izka, wiośni się
pierwsze krokusiki dzisiaj się pokazały

będą korony cesarskie, Janusz dziękuję
i przebiśniegi coraz raźniej
