Kochani, nie zapomniałam o forum, ani o Was, ani o ogrodzie... może to głupio zabrzmi, ale zwyczajnie osłabia mnie ta zima. Zniechęciły mnie postrzyżyny róż, trzmieliny i kilku jeszcze roślin... no cóż, ale czas się zbierać w garść.
U mnie wczoraj nasypało śniegu i dosyć spory mróz, sięgający poniżej 20 stopni. Mam nadzieję, że nie dobije roślin.
Zakupy zrobione, a jakże...

Nie to że aż taki marazm...
Kupiłam bulwy begonii na taras, różne nasionka, gunerę, cyklameny i chcę dobrać jeszcze dwie hortensję - Anabelle.
Jak to z nią jest w końcu? Bo czytam w jednym miejscu do cienia, a w innym do słońca, jak to z nią naprawdę jest?
Całuję Was mocno!