Nie najlepiej nic nie robić i marudzić, że źle!
Kropelka zaprasza cz.4.
- apus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5328
- Od: 26 kwie 2007, o 21:57
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
O Kochana.... te "dobre rady", to... cholera mnie bierze, ja je słyszę. I tak samo "ojej, tyle pracy..."
Nie najlepiej nic nie robić i marudzić, że źle!
Nie najlepiej nic nie robić i marudzić, że źle!
Pozdrawiam, Basia.
viewtopic.php?f=2&t=117468
viewtopic.php?f=2&t=117468
-
kropelka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5532
- Od: 30 kwie 2008, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Krysiu- oczko porawiałam dwa razy.
Pierwszy raz było zrobione na paskudnej niebieskiej "basenowej" folii. Nie polecam, brzydko to wygląda...
Mój wpis z 4.08.2011 na temat budowy oczka:
"Z tym oczkiem to już w ogóle momentami mam dość a jeszcze nawet w połowie nie zrobione. Wygląda to tak. Dół wykopany od kilku dni- popadało, uklepało... ok. Dzieciaki znalazły swietną zabawę w tym dole.
Wczoraj przyszła folia. Zatem przystępujemy do działania. Mój 7 letni syn, stwierdził że to basen i on będzie się kąpał
W ślady za nim poszły 2 najmłodsze córki i wszyscy wrzeszczą i drą mordki na całego bo chcą się kąąąąąąąąąąąąąpaćććććććc!!!!!!!! No to ja sobie myślę- masz babo co chciałaś!!!
Zdenerwowało mnie to bardzo, ale to jeszcze nie koniec. Najmłodsza córka (20-miesięcy) zaczęła wrzucać co popadnie do wody
(zabawki z piaskownicy uciaprane w piachu...) Już widzę tą codzienną walkę 
Kolejna sprawa. Pomyślałam, ze brzeg oczka obłożę kamieniami ze skalniaka, a resztę wysypę drobnym żwirem. Ale jak się okazuje kamienie ze skalniaka są całe uciapane w ziemi (o czym wcześniej nie pomyślałam), no i to oznacza, że każdy kamień będę musiała umyć.... Sprawę utrudnia fakt, że to nie będzie mycie wężem bo takiej możliwosci póki co nie ma, tylko każdy kamień do wiadra z wodą... Skomplikowane i szalenie pracochłonne.
I jakoś zupełnie nie wiem w jaki sposób obsadzic roslinność wokół oczka czy w samej wodzie
Naczytałam się tyle madrosci nim zamarzyło mi się oczko i myślałam ze jestem wystarczająco "zasobna" w wiadomości, tymczasem pojęcia nie mam co i jak w praktyce... Laik totalny. 
Jeszcze marzę o kładce nad oczkiem. Ale gotowy zakup to ponad 500 zł zatem M. mi obiecał, że skonstruujemy coś takiego. Zastanawiam sie tylko jak- bo mój ślubny ma 2 lewe ręce do tego typu rzeczy. Do tego opóźnione żniwa i wykopki za pasem, czyli prace polowe do grudnia, w praktyce to oznacza, że w tym roku o mostku powinnam zapomnieć
"
Ale sie uśmiałam,choć wtedy nie było mi do śmiechu
I wpis z sierpnia 2011
"Z tym oczkiem to mam na razie same problemy
Dziś wyciągałam pełno zielonego paskudztwa, które gromadzi się wokół korzeni roslin pływających.. Część roślin wygląda na padnięte
Poza tym pewnie i tak nie przetrwają zimy, bo jak pisałam wcześniej oczko jest za płytkie i w sumie źle skonstruowane 
Naczytałam sie, że bez filtrów dają radę, ale chyba nie w tym przypadku. A nie mam możliwości dopływu prądu do oczka. Chyba porwałam sie z motyką na słońce
"
To tyle w temacie oczka
Zdjęcia z pierwszego podejścia do oczka, bardzo nieudane; po prostu falstart!



Ewa, pergole połamane pod wpływem ciężaru róży Flammentanz:
Zdjęcia z roku 2011




Kasiu, to fakt, fajnie mieć taka dokumentację, żałuję, ze nie mam samych początków, tego zachwaszczonego, zarośniętego mleczem i pokrzywami starego sadu... Poza tym forum to też fajny pamiętnik, uśmiałam się z niektórych wpisów, zwłaszcza gdy opisuje co wymyślały moje małe wówczas dzieci
Dla Ciebie misz-masz 2011, puste pole zapełnione jednorocznymi...

Basiu, do tej pory słyszę "a trza było..."
Już nie zwracam na to uwagi i nie reaguję. Teraz jest mi znacznie prościej, bo ogród jest wypełniony i widać ile stworzyłam od zera, ale wtedy to naprawdę można było sie załamać.
Łyse pole obsadzone w większości jednorocznymi, a drzewa i krzewy wielkości zeszytu...
Tutaj np. żywopłot posadzony w 2009 roku, sadzonki wysokości ok.20 cm, teraz po ośmiu latach żywopłot ma miejscami 300 cm

Pierwszy raz było zrobione na paskudnej niebieskiej "basenowej" folii. Nie polecam, brzydko to wygląda...
Mój wpis z 4.08.2011 na temat budowy oczka:
"Z tym oczkiem to już w ogóle momentami mam dość a jeszcze nawet w połowie nie zrobione. Wygląda to tak. Dół wykopany od kilku dni- popadało, uklepało... ok. Dzieciaki znalazły swietną zabawę w tym dole.
Wczoraj przyszła folia. Zatem przystępujemy do działania. Mój 7 letni syn, stwierdził że to basen i on będzie się kąpał
Zdenerwowało mnie to bardzo, ale to jeszcze nie koniec. Najmłodsza córka (20-miesięcy) zaczęła wrzucać co popadnie do wody
Kolejna sprawa. Pomyślałam, ze brzeg oczka obłożę kamieniami ze skalniaka, a resztę wysypę drobnym żwirem. Ale jak się okazuje kamienie ze skalniaka są całe uciapane w ziemi (o czym wcześniej nie pomyślałam), no i to oznacza, że każdy kamień będę musiała umyć.... Sprawę utrudnia fakt, że to nie będzie mycie wężem bo takiej możliwosci póki co nie ma, tylko każdy kamień do wiadra z wodą... Skomplikowane i szalenie pracochłonne.
I jakoś zupełnie nie wiem w jaki sposób obsadzic roslinność wokół oczka czy w samej wodzie
Jeszcze marzę o kładce nad oczkiem. Ale gotowy zakup to ponad 500 zł zatem M. mi obiecał, że skonstruujemy coś takiego. Zastanawiam sie tylko jak- bo mój ślubny ma 2 lewe ręce do tego typu rzeczy. Do tego opóźnione żniwa i wykopki za pasem, czyli prace polowe do grudnia, w praktyce to oznacza, że w tym roku o mostku powinnam zapomnieć
I wpis z sierpnia 2011
"Z tym oczkiem to mam na razie same problemy
Dziś wyciągałam pełno zielonego paskudztwa, które gromadzi się wokół korzeni roslin pływających.. Część roślin wygląda na padnięte
Naczytałam sie, że bez filtrów dają radę, ale chyba nie w tym przypadku. A nie mam możliwości dopływu prądu do oczka. Chyba porwałam sie z motyką na słońce
To tyle w temacie oczka
Zdjęcia z pierwszego podejścia do oczka, bardzo nieudane; po prostu falstart!



Ewa, pergole połamane pod wpływem ciężaru róży Flammentanz:
Zdjęcia z roku 2011




Kasiu, to fakt, fajnie mieć taka dokumentację, żałuję, ze nie mam samych początków, tego zachwaszczonego, zarośniętego mleczem i pokrzywami starego sadu... Poza tym forum to też fajny pamiętnik, uśmiałam się z niektórych wpisów, zwłaszcza gdy opisuje co wymyślały moje małe wówczas dzieci
Dla Ciebie misz-masz 2011, puste pole zapełnione jednorocznymi...

Basiu, do tej pory słyszę "a trza było..."
Łyse pole obsadzone w większości jednorocznymi, a drzewa i krzewy wielkości zeszytu...
Tutaj np. żywopłot posadzony w 2009 roku, sadzonki wysokości ok.20 cm, teraz po ośmiu latach żywopłot ma miejscami 300 cm

- apus
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5328
- Od: 26 kwie 2007, o 21:57
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Powiem Ci, że ja to ostatnio już bezpardonowo odpowiadam na takie głupie gadki.
Ostatnio "mamusia" była na wizytacji i pyta ile róż mam, więc mówię jej zgodnie z prawdą i pada hasło: ojej ile to przy tym roboty, do zajechania...............
Ręce miałam do kolan a biust do kostek i szepnęłam tylko, że to przecież ja mam tę robotę.
Widzę, że nie ja jednam kupiłam tę folię
Kiedyś to wywalę, tylko tak mi się nie chce grzebać w tym oczku, ale marzy mi się dwa razy większe i głębsze. Jednoroczne są cudowne, zobacz ile można aksamitką zapchać dziur! 
Ostatnio "mamusia" była na wizytacji i pyta ile róż mam, więc mówię jej zgodnie z prawdą i pada hasło: ojej ile to przy tym roboty, do zajechania...............
Widzę, że nie ja jednam kupiłam tę folię
Pozdrawiam, Basia.
viewtopic.php?f=2&t=117468
viewtopic.php?f=2&t=117468
- aneczka1979
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 7715
- Od: 14 cze 2010, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: wielkopolska
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Mariola fantastyczne zmiany zachodzą w ogrodzie na przestrzeni lat. Brawo, tak na przekór wszystkiemu i wszystkim.
Możesz być z siebie dumna. 
- christinkrysia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8379
- Od: 26 maja 2006, o 18:37
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Ostróda
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Mariolko warto robić zdjęcia całości ogrodu bo dzięki nim widać zmiany w kolejnych latach. Masz piękne hortensje , dobrze im u Ciebie.
W ub roku 3 bukietówki miały chlorozę, dość długo trwała susza więc sporo podlewania a co za tym idzie wypłukiwania składników pokarmowych. Zaczęłam opryski dolistne ale z racji panujących upałów nie można było zachować systematyczności. W tym sezonie bacznie je obserwuję i póki co nie jest źle.
Powiedz mi co jak to roślinka pokryła się żółtymi kwiatami tak,że liści nie widać ?
https://images82.fotosik.pl/666/59e24e9cee93dd91.jpg
W ub roku 3 bukietówki miały chlorozę, dość długo trwała susza więc sporo podlewania a co za tym idzie wypłukiwania składników pokarmowych. Zaczęłam opryski dolistne ale z racji panujących upałów nie można było zachować systematyczności. W tym sezonie bacznie je obserwuję i póki co nie jest źle.
Powiedz mi co jak to roślinka pokryła się żółtymi kwiatami tak,że liści nie widać ?
https://images82.fotosik.pl/666/59e24e9cee93dd91.jpg
-
plocczanka
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 16696
- Od: 31 lip 2014, o 21:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Co komu do domu, jak chałupa nie jego.
Twój jest ogród, Twoja w nim praca i Twoje efekty, a są wspaniałe, bo ogród pięknieje z roku na rok, z miesiąca na miesiąc, z dnia na dzień.
Brawo Ty!
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 42408
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Wspominaj, wspominaj, bo rzadko sięga się do pierwszych części wątków, albo wręcz zniknęły zdjęcia przez felerne hostingi. Taka droga do ogrodu w pigułce to podpora dla początkujących 
-
kropelka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5532
- Od: 30 kwie 2008, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Kochane moje Motywatorki 
U mnie dalej sucho, coraz suszej. Każdego dnia niebo zasnute ciemnymi chmurami, a mimo to nie pada! Dobrze, że choć przestało tak wiać, bo to już w ogóle!
W ogrodzie nie robię teraz totalnie nic, tylko zdjęcia.
Dalej czekam aż przekwitnie róża Flammentanz, ale jeszcze ma całkiem sporo kwiatów.
Chyba jednak będzie trzeba ściąć jej sporo, bo bardzo czepialska jest i pędy długaśne na 3 metry albo i więcej!
Basiu, po prostu: norma w temacie! Jak wszędzie
Ja zlikwidowałam pod ogród sad z trawą dla krów
Ta niebiesko-zielona folia to jednak beznadziejna jest! Paskudna i sztywna! Dostrzegłam to dopiero wtedy, gdy wymieniałam ją na grubą, czarną, elastyczną folię, której poza okresami wielkiej suszy- tak jak teraz w ogóle w oczku nie widać!
Aniu, jestem! A już tu na forum, jak czytam Wasze pochwały to już w ogóle. Lubię też, gdy całkiem obce osoby zatrzymają się i powiedzą dobre słowo w temacie ogrodu. Od miejscowych raczej bardzo rzadko się to zdarza
Krysiu, ja nie podlewam roślin w ogrodzie choćby nie wiem co! Po pierwsze woda jest twarda, ziemia polana nią zamienia się w twardą skałę, uważam, ze to bez sensu. Zresztą, gdybym chciała podlewać wszystkie moje rośliny wodą z wodociągów, popłynęlibyśmy z rachunkami. Roślina o którą pytasz to surfinia miniaturowa Milion Bells. Polecam, bo pięknie kwitnie i tworzy masę kwiatów. Mam jeszcze różowe, ale te kupowałam miesiąc później, to i mniej kwiatów mają na razie!
Lucynko, masz rację. A zmiany widać, najbardziej na zdjęciach
Bo niektórym się wydaje, ze tak było od zawsze... a przecież tak naprawdę do w sumie ostatnie 10 lat, bo pierwsze 2-3 to "odgruzowywanie" terenu no i w znacznej mierze jednoroczne, bo nie sposób było wydać w jednym sezonie tyle kasy na wszelkie chciejstwa! Moze nawet nie chciejstwa, co po prostu rośliny, które stworzyłyby ramy ogrodu: tuje kupowałam, ale już ligustr ukorzeniałam sama ze sztobrów, bo tak było znacznie taniej...
Marysiu, lubię czasem poszperać w przeszłości. Tak jak lubię oglądać zdjęcia gdy dzieci były małe, a my piękni i młodzi
Taka historia ogrodu jest też fajna choćby dla nowicjuszy, którzy sądzą, że " u mnie nigdy tak nie będzie" "kiedy to urośnie" a przecież czas tak szybko mija, rośliny z każdym sezonem coraz większe i nim się obejrzymy ogród już dorosły
Wkurzające są te znikające zdjęcia na forum. Ja żałuję, że wykasowałam gdzieś fotki z lat 2003-2004, mam ich bardzo mało. A tam najwięcej było widać różnicę jak było- jak jest!
Grzebiąc po swoim pierwszym wątku ogrodniczym, zauważyłam też, że wiele, wiele osób zniknęło z forum, wiele odeszło na zawsze, na drugą stronę. Smutne, niestety prawdziwe. Samo życie!
U mnie dalej sucho, coraz suszej. Każdego dnia niebo zasnute ciemnymi chmurami, a mimo to nie pada! Dobrze, że choć przestało tak wiać, bo to już w ogóle!
W ogrodzie nie robię teraz totalnie nic, tylko zdjęcia.
Dalej czekam aż przekwitnie róża Flammentanz, ale jeszcze ma całkiem sporo kwiatów.
Chyba jednak będzie trzeba ściąć jej sporo, bo bardzo czepialska jest i pędy długaśne na 3 metry albo i więcej!
Basiu, po prostu: norma w temacie! Jak wszędzie
Ta niebiesko-zielona folia to jednak beznadziejna jest! Paskudna i sztywna! Dostrzegłam to dopiero wtedy, gdy wymieniałam ją na grubą, czarną, elastyczną folię, której poza okresami wielkiej suszy- tak jak teraz w ogóle w oczku nie widać!
Aniu, jestem! A już tu na forum, jak czytam Wasze pochwały to już w ogóle. Lubię też, gdy całkiem obce osoby zatrzymają się i powiedzą dobre słowo w temacie ogrodu. Od miejscowych raczej bardzo rzadko się to zdarza
Krysiu, ja nie podlewam roślin w ogrodzie choćby nie wiem co! Po pierwsze woda jest twarda, ziemia polana nią zamienia się w twardą skałę, uważam, ze to bez sensu. Zresztą, gdybym chciała podlewać wszystkie moje rośliny wodą z wodociągów, popłynęlibyśmy z rachunkami. Roślina o którą pytasz to surfinia miniaturowa Milion Bells. Polecam, bo pięknie kwitnie i tworzy masę kwiatów. Mam jeszcze różowe, ale te kupowałam miesiąc później, to i mniej kwiatów mają na razie!
Lucynko, masz rację. A zmiany widać, najbardziej na zdjęciach
Marysiu, lubię czasem poszperać w przeszłości. Tak jak lubię oglądać zdjęcia gdy dzieci były małe, a my piękni i młodzi
Taka historia ogrodu jest też fajna choćby dla nowicjuszy, którzy sądzą, że " u mnie nigdy tak nie będzie" "kiedy to urośnie" a przecież czas tak szybko mija, rośliny z każdym sezonem coraz większe i nim się obejrzymy ogród już dorosły
Wkurzające są te znikające zdjęcia na forum. Ja żałuję, że wykasowałam gdzieś fotki z lat 2003-2004, mam ich bardzo mało. A tam najwięcej było widać różnicę jak było- jak jest!
Grzebiąc po swoim pierwszym wątku ogrodniczym, zauważyłam też, że wiele, wiele osób zniknęło z forum, wiele odeszło na zawsze, na drugą stronę. Smutne, niestety prawdziwe. Samo życie!
- Pulpa222
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2392
- Od: 21 kwie 2010, o 08:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Nie jestem fachowcem w różach w donicy, ale swoje wkopałam równo z ziemią i okopczykowałam. Przeżyły koncertowo i rosną, a ja dalej szukam dla nich miejca
. Do jesieni coś się wykopie i wtedy je posadzę (2)
.
Wrzuć proszę zdjęcie z obecnym oczkiem, bo jakoś nie trafiłam na nie. Ja oczko jedno i to samo mam od 20 lat. Folii nie widać, bo wszystko zarosło roślinami przybrzeżnymi. Teraz też bym je inaczej zrobiła, ale jak to się uszkodzi, to zasypuję i koniec. Będzie miejsce na rośliny - słoneczne zresztą
. Fajnie oczko zrobił Szkodnik, który jest na FO. Obserwuję od początku, ale to facet i ma muskuły pewnie
.
Twój ogród przy soczystej zieleni trawy, bardzo ładnie uwydatnia kolory roślin. Jak dla mnie -super
.
Wrzuć proszę zdjęcie z obecnym oczkiem, bo jakoś nie trafiłam na nie. Ja oczko jedno i to samo mam od 20 lat. Folii nie widać, bo wszystko zarosło roślinami przybrzeżnymi. Teraz też bym je inaczej zrobiła, ale jak to się uszkodzi, to zasypuję i koniec. Będzie miejsce na rośliny - słoneczne zresztą
Twój ogród przy soczystej zieleni trawy, bardzo ładnie uwydatnia kolory roślin. Jak dla mnie -super
Pozdrawiam Ania
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
- anabuko1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 17446
- Od: 16 sty 2013, o 17:19
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie/ Chełm
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Och widać jak duże zmiany ja przestrzeni tych kilku lat już powstały.
Ogród wypieknial. Rośliny podrosly.
Fajnie, że masz taką dokumentację zdjęciową. Ja nie mam prawie zdjęć z początkowych lat zagospodarowania działki ogrodu,rabat przybywających, zmieniających się roślin. A ty masz super
Ogród wypieknial. Rośliny podrosly.
Fajnie, że masz taką dokumentację zdjęciową. Ja nie mam prawie zdjęć z początkowych lat zagospodarowania działki ogrodu,rabat przybywających, zmieniających się roślin. A ty masz super
-
kropelka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5532
- Od: 30 kwie 2008, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Aniu, póki deszczu nie będzie nie ma mowy o wysadzaniu czy przesadzaniu roślin. No tak myślałam, że pewnie róże w donicach trzeba by zadołować w ogrodzie, bo raczej nie da się wstawić tych roślin do piwnicy...
No nawet nie ma co porównywać siły faceta do naszych. Tym bardziej przy mojej wadze piórkowej.
Zawsze powtarzam, ze Faceci- miłośnicy roślin i ogrodów mają piękne ogrody, bo w dużej mierze są w stanie sami wiele prac wykonać, coś pospawać, sklecić jakąś pergolę, altankę, kompostownik... No kobieta jak zwykle w tej dziedzinie jak i niemal w każdej innej ma znacznie trudniej!

No nawet nie ma co porównywać siły faceta do naszych. Tym bardziej przy mojej wadze piórkowej.
Zawsze powtarzam, ze Faceci- miłośnicy roślin i ogrodów mają piękne ogrody, bo w dużej mierze są w stanie sami wiele prac wykonać, coś pospawać, sklecić jakąś pergolę, altankę, kompostownik... No kobieta jak zwykle w tej dziedzinie jak i niemal w każdej innej ma znacznie trudniej!

-
kropelka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5532
- Od: 30 kwie 2008, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
-
koziorozec
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10594
- Od: 22 sty 2013, o 21:52
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Witaj Mariolko,zmiany ogromne poczyniłaś w ogrodzie ,fajnie tak porównywać ,bo widać ile pracy Twojej włożone w ten ogród,satysfakcję musisz mieć ogromną ,bo i ja nie mogę się nadziwić czego dokonałaś ,roślin masz mnóstwo i cudowny bajeczny ogród,pozdrawiam 
-
kropelka
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5532
- Od: 30 kwie 2008, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
- kogra
- Przyjaciel Forum

- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: Kropelka zaprasza cz.4.
Aż mnie zazdrość bierze jak patrzę na twoje powojniki.
U mnie to takie wypi.....ki że tak powiem, ledwo zipią, bo mają albo za mokro, albo za sucho i większość padła na uwiąd.
Pashmina jak zawsze zachwyca wyglądem, też ją mam w donicach.
Ale lepiej jednak rośnie w ziemi, więc szukam dla niej miejscówki, ale czy znajdę w tym buszu.....zaczynam się martwić.
U mnie to takie wypi.....ki że tak powiem, ledwo zipią, bo mają albo za mokro, albo za sucho i większość padła na uwiąd.
Pashmina jak zawsze zachwyca wyglądem, też ją mam w donicach.
Ale lepiej jednak rośnie w ziemi, więc szukam dla niej miejscówki, ale czy znajdę w tym buszu.....zaczynam się martwić.
Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki














