ewarm -
Ewa, ciekawe drzewko sobie 'zafundowałaś', nie powiem

. Kwitnienie takich roślin, to już trudniejsze zadanie - może w oranżerii

.
Mało tych storczyków to też nie masz, ale jeszcze do opanowania

. Życzę sukcesów w uprawie, czyli częstych kwitnień

.
takasobie -
Miłka, ja mam kwaśną ziemię, bo całymi latami tylko były iglaste i rododendrony. Myślę jednak, że nie zaszkodzi

. Ja na jesieni obłożyłabym je kompostem, jak niżej pisze Gosia, albo obornikiem, wtedy dostaną kopa i wreszcie zaczną rosnąć. Tak 'powoływałam' powtórnie do życia swoje zapomniane, ledwie dychające roślinki

.
PEPSI - Gosia , masz rację, kompost jest dobrym rozwiązaniem, ale u mnie przy piaszczystej ziemi, za szybko się wypłukuje, bo sam jest lekki. Jeden mi faktycznie 'poszedł' ostro w górę, ale miał podłożone jesienią 'końskie kuleczki'

. Pomyślałam, że albo rybka, albo ... akwarium

.
marpa - Maryniu - co też Ty mówisz, kojec ma 80 m2, podwórko 150 m2 i ... to ma być mało?

. Rozpuszczone i tyle

, eM chował je bezstresowo, więc jest jak jest. Tylko, że to ja latam teraz ze szpadlem, prawie jak na miotle - hehehe... . Nigdy więcej dużych psów

.

gęsto, oj gęsto

ta paproć nieźle się rozrasta, ale mi to pasuje, bo ją bardzo lubię

Moja nowa 'żarówa", jeden kwiatek na początek, ale błysk
Coctail

wszelkie płotki to przed 'niewiniątkami'
Compassion zaczyna kwitnąć - ma półcień, to może się nie spali
Comte de Chambord

karłowe
Ginko biloba, ale słabo odbija ta zieleń
