Dziękuję za niedzielne odwiedziny
Zeniu, mój eM jest osobą niedowidzącą...jednak obiecał, że się tym zajmie. Nawet wiemy, kto nam pozyczy drabinę

Teraz potrzebny ktosik z samochodem, aby tak daleko ją zawiózł i farba. Malowanie planujemy na luty, Oby pogoda dopisała.
Ewo, zawsze rukolę z pierwszego siewu zostawiam na nasionka. Późniejszy wysiew sprawia, że nasionka nie dojrzewają. Pozdrawiam Cię serdecznie.
Danusiu, Faktycznie się pokładają. Próbuję ją podwiązywać, ale nie wygląda to pięknie
Marysiu, podpory- konstrukcje- pozostały po poprzednich właścicielach- moich rodzicach. Trzeba było wymienić wszystkie części drewniane. Tu się popisał mój eM. Konstrukcje tez odmalalował

Działka ma około 3.5 ara. Może na zdjęciu tak potężnie wygląda? Nie wiem...
Teresko, też tak uważam. Zresztą nie upilnowałabym działeczki daleko się znajdującej...
Kasiu - moze ja taki okaz nagietek wypatrzę.
Lucynko- szkoda, że się nie krzyżują, bo lubię niespodzianki.

O tej porze roku nagietki przypominają mi słoneczko, którego jest za mało.
