Witam wszystkich po krótkiej przymusowej przerwie - przymusowej bo padł mi system w kompie i trzeba było kogoś znaleźć kto się tym zajmie ale już jest wszystko ok i na szczęście nie straciłam żadnych zdjęć.
W ogródku przez ten tydzień nic szczególnego się nie działo, nic nie zrobiłam bo w te upały to ja nie funkcjonuję i nie lubię przebywać na słońcu - dziś jest na szczęście dobry dzień, można odsapnąć jest sporo chłodniej i na reszcie pada deszcz bo susz już była niemiłosierna a podlewanie niewiele dawało.
Jacku mam nadzieję że z jukami to jeszcze nie koniec, że jeszcze uda mi się coś ciekawego dokupić. Pazie królowej przylatują do nas już od trzech lat ale widzę je tylko przez kilka dni, później już nie albo po prostu na nie nie trafiam. W ubiegłym roku przylatywały do aksamitek, w tym roku upodobały sobie floksy...
Dzięki za info o tym robaczku, na szczęście teraz już ich nie widać ale będę wiedziała na przyszłość żeby je tępić. Dziękuję też bardzo za przesyłkę.
Aniu dzięki ogród to rośliny a także stworzonka które w nim żyją, ja bardzo lubię jak do moich kwiatów przylatują motyle i inne owady, teraz np na liatrach ciągle słychać brzęk pszczół. U mnie ziemia też jest w większości gliniasta nawożona niewiadomo skąd dla podniesienia terenu ale to nie przeszkadza moim liliom więc u Ciebie może nornice faktycznie miały ucztę
Tak zakwitł mi floks All in one

Więcej chyba nie kupię roślin w kapersach

moja Grandiflora

na jeżówce Double decker w końcu zaczyna pojawiać się jakaś czuprynka

lilia Scarlet Delight

i takie tam

i na koniec porównanie rabaty tak wyglądała rok temu

a tak jest teraz
