Pogoda dopisuje więc można w ogródeczku popracowac...czas był już najwyższy na upożądkowanie ogrodu...a więc cebulowce posadziłam,pousuwałam uschłe chabzdzie,powywalałam jednoroczne i przerobiłam rabaty

Tu rosły sobie jednoroczne w tych trójkątach,wywaliłam,a zamiast kamieni(z nich były obrzeża)ułożyłam krawężniki z cegły murkowej...i tak to teraz wygląda(nowe miejsce na nowe nasadzenia).Jeszcze drugi trójkąt czeka na podobną operację...
i taki ogólny widok
i widok z okna na węże
Jolu masz rację do wiosny to jeszcze jest kawałek czasu...wykonawca jest...tylko jakoś natchnienia mu brak...ale może mu napłynie
Patryku ja też bym chciała żeby ten murek był wykożystany do czegoś fajnego...pomysłów dostałam mnustwo,swój plan też już mam,a reszta...hmmmmmmm,czeka na wykonawcę
Beatko dziękuję za miłe słowa...mam nadzieję że w końcu wyjdzie coś z tego planu...bo naprawdę szkoda by mi było żeby ten murek się zmarnował
Jacku jasne że wszystkich pomysłów nie wykożystam,ale dzięki nim dopracowałam mój plan...i mam nadzieję że teraz jest lepszy i fajniejszy...
