Witam wszystkich nocnych marków i rannych ptaszków.
Małgosia, Ewunia-Taczunia, Irena, Majka, Małgośka, Ewa majowa, Agunia, Jula, Asia odpowiem grupowo bo robota goni.
Już dzisiaj dość sporo zrobiłam, rozgarnęłam chyba przeszło połowę kopców i na dzień dobry dwie róże wyciągnęłam ręką bez problemu, reszta wydaje jakieś oznaki życia ale jeszcze troszkę ich zostało.
Krokusy, tulipany i inne cebulowe pchają się na świat tabunami, nawet nie pamiętałam że tyle tego sadziłam.
Zakwitł niebieski irysek i szykują się żółte krokusy, czyli idzie wiosna.
Muszę skończyć rozgarniać koczyki i chciałam zrobić oprysk Miedzianem właściwie całego ogrodu, bo oprócz róż jałowce niebezpiecznie brązowe, owocowe muszą dostać, milin podłapał w zeszłym roku jakieś grzyby to też muszę popryskać ściany. Oj zejdzie mi z tym opryskiem dość długo, byleby nie padało bo zachmurzone i bure jest to niebo.
Myślę że większości odpowiedziałam na pytania co do planów na dzisiaj.
aha, zapomniałabym że dzisiaj przyjeżdża do mnie Jananke-Asia, jeżeli jeszcze ją ktoś pamięta. Powojnik
Paul Farges - 'Summer Snow' zmienia miejsce zamieszkania i jedzie do ogrodu Asi. Czyli jeszcze muszę wykopać tego giganta, ciekawe jak mocno się ukorzenił.
Na bolące mięśnie najlepszy ratunek to masaż i ruch czyli też masaż ale we własnym wykonaniu.
Wczoraj podłączyłam się do prądów i rozmasowałam sobie najbardziej bolące miejsca czyli ramiona i krzyże. A ponieważ dzisiaj mam w zasadzie lekką pracę to taki ruch jak najbardziej wskazany. A siły biorę z miłości do ogrodu, ot cała tajemnica.
