Witajcie kochani, dziś znowu od rana wizyty u lekarzy, ale na działeczkę wskoczyłam pokosić trawkę chociaż
Pogoda nadal ładna, choć trochę zimnego wiatru czuć, a już deszcz by się przydał, oj przydał
Jadziu no właśnie tego deszczu co drugi no może trzeci dzień w nocy bym chciała bardzo

Jadzi to wszystko jest połączone razem, nareszcie jesteś
Tulapku ptaszki teraz się bać nie będą, bo wcześniej siadały na kamieniach, a tam zaskroniec mój własny, prywatny urzęduje i sie go bały
Betinuś buziole
Zuziu czekałam na podłączenie tak jak na kratki i prawie się doczekałam, mówię prawie bo jeszcze jedne kratki na cytryńca mają być, ale kiedy nie wiem
Aniu to prawda, całkiem niedawno budowa trwała, a już takie, jak by od zawsze tam było
Dorotka wczoraj sąsiadka wzięła stołeczek siadła na nim u siebie na działce i niby pieliła grządkę, a jej mąż krzyczy ileż można jedną grządkę pielić, a ona na to, że słucha jak ciurkadełko ciurka, tak jej się spodobało
Beatko woda w ogrodzie to i klimat fajniejszy, powinno być, choć pracy przy nim sporo
Marysiu kochana, no koncert spełniania marzeń trwa, jak to mój Adaś mówi, ale jemu to też się podoba, Ty dziś z Martusią grasz w zielone, na pewno super dzień miałyście
Lucynko a no fontanna z ciurkadełkiem
No żeby nie było, że ciągle woda teraz, to kilka kwiatków dla Was też mam
