W piątek wstałam bardzo wcześnie. Poszłam na rybki, ale nic nie złowiłam

Poszłam na grzybki i tu się kilka sztuk znalazło. Nawet były zdrowe. Także do sosiku w sam raz. A poniżej jeden z okazów. Pozostałe niestety pokroiłam. Potem dopiero sobie uświadomiłam że jak ja się wam pochwalę

Posadziłam także lubczyk. W sam raz do rosołku.

Bardzo wciągnęły mnie rośliny skalniakowe. Dostałam jeszcze jedną kamionkę więc dokupiłam trzy oto takie cuda:
Od lewej : rojnik, sedum pachyclados oraz rozchodnik ostry.

A tu tak ogólny podgląd:
Wreszcie na moich różach pojawiły się pąki. Na tej w pergoli nawet sporo.

Róża sztamowa na pniu ma dwa pąki, natomiast druga jeszcze wcale

Róża Flammentanz nie odbija. Zrobiłam wszystko według zaleceń Ewy ale nie sądzę że coś z niej będzie. Nawet nie było czego fotografować
