Małgoś
Cebule kupowałam jesienią, wtedy przekwitające w doniczkach miały fioletowawy odcień
Warto czasem wpaść do marketu, gdy jest przecena
Jacku
Nie zdążyłam zrobić zdjęcia domniemanej werbenie
Uczynię to w niedzielę.
Sprzedawca roślin miododajnych musiał zamienić nasiona, Z. wysiał tulię
Na wsi byliśmy od środy wróciliśmy na imieniny brata Z.
Upał niemożebny , ponad 30 stopni a sucho ,jak na pustyni.
Więc nalatałam się z konewkami i wiaderkami

Działka,warzywnik, dziadkowy, szklarnia...
W szklarni umyłam całe rośliny ogórków oblepione przędziorkami płynem do naczyń.
Powiększyłam rabatę na zewnątrz dziadkowego o drugą pomarańczowo łososiową cannę i bocconię.
Chciałam stworzyć rabatę z trawą, słonecznikami i bocconią zasłaniającą sławojkę , z powodu suszy zaniechałam. Rośliny czekają w miejscu półcienistym.
Na działce najgorsza susza, woda w stawie leśnym prawie całkiem wyparowała. To co przywozimy w butelkach 5 l za mało.Tawułki mimo podlewania zaschły. Mieczyki podlewam ale marnie wyglądają. Jeszcze chyba nigdy nie miałam tak sucho w ogrodzie. Mam poczucie jak bym podlewała łyżeczką pustynię.
Udało mi się uczynić parę kompotów z ostatnich czereśni.
Kwiaty w donicach wyglądają ładnie za sprawą aquażelu na który nie żałowałam kasy.Wsypywałam go też pod każdy krzaczek pomidorów
, ogórków i papryki w szklarni, dzięki temu mogą przetrwać nawet 5 dni bez wody.
Aaaaaa zapomniałam napisać, że ostatnio Stefcio chciał nas wyciągnąć na dyskotekę i to nie był żart, tylko poważnie. Jak bym wyglądała w towarzystwie dwóch panów po 50 tce w grupie rówieśników mojego syna
Wczoraj schowałam się za kwiatami gdy Stefan szedł po krowy a jak wracał za koprem
Moja chustka po babci z pomarańczową lamówką mnie zdradziła
