Oberżyna /bakłażan,psianka podłużna (Solanum melongena) - uprawy z rozsady cz.1
Re: Oberżyna - uprawy z rozsady
Kasencja. Zasadniczo im większy pojemnik, tym lepiej dla roślin, tym lepiej się przyjmą, tym lepszą ziemię dostaną na dobry początek. Myślę, że pojemnik po śmietanie wystarczy. Moje rosną na razie w mniejszych pojemnikach, ale być może jeszcze raz je przesadzę, właśnie w półlitrowe kubki ;)
- grosik
- 200p
- Posty: 320
- Od: 30 sty 2012, o 16:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: powiat cieszyński
Re: Oberżyna - uprawy z rozsady
lobuzka "mieszałam" w nich i wydaje mi się, ze nic a nic się z nimi nie dzieje - są takie jakie były kiedy je wysiewałam, tylko głebiej weszły w ziemię 

Pozdrawiam ciepło, Gosia ;)
Nasze rodzinne eskapady i nie tylko
Nasze rodzinne eskapady i nie tylko
- lobuzka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 682
- Od: 8 mar 2010, o 21:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Oberżyna - uprawy z rozsady
Grosik a gdzie je trzymasz? (generalnie oberżyna lubi ciepełko).
Większość wysiewnych nasion ustawiam na kaloryferze (małe pojemniczki z wysiewem wkładam w woreczki- dla utrzymania wilgotności, wietrzę raz, dwa razy dziennie).
Trzy odmiany papryki ładnie wykiełkowały, trzy inne nie, po przestawieniu na kaloryfer(1,5 tyg. temu) dwie już się pokazały, ostatnia "się zastanawia" (nasiona własne, sprzed dwóch lat)- wysiewane 7 luty
Termin ważności nasion? Osobiście mam wrażenie, że nasiona oberżyny mają krótką żywotność (nie to co nasiona pomidora, które nawet po terminie kiełkują).
Większość wysiewnych nasion ustawiam na kaloryferze (małe pojemniczki z wysiewem wkładam w woreczki- dla utrzymania wilgotności, wietrzę raz, dwa razy dziennie).
Trzy odmiany papryki ładnie wykiełkowały, trzy inne nie, po przestawieniu na kaloryfer(1,5 tyg. temu) dwie już się pokazały, ostatnia "się zastanawia" (nasiona własne, sprzed dwóch lat)- wysiewane 7 luty

Termin ważności nasion? Osobiście mam wrażenie, że nasiona oberżyny mają krótką żywotność (nie to co nasiona pomidora, które nawet po terminie kiełkują).
Ludzie są jak morze, czasem łagodni i przyjaźni, czasem burzliwi i zdradliwi. Przede wszystkim to jest tylko woda. Albert Einstein
Pozdrawiam Aneta.
Pozdrawiam Aneta.
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 682
- Od: 4 mar 2010, o 00:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Oberżyna - uprawy z rozsady
Śmiem twierdzić, że nasiona pomidorów to chyba nie mają terminu ważności
Bawię się w pomidorową archeologię i wysiewałem w tym roku nawet z sukcesem nasiona z "datą ważności" 1995,1999, 2001
A oberżynę sieję pierwszy raz w tym roku, nasionka z akcji dogrywkowej, zobaczymy jak będzie.
Pozdrawiam
Jerry

Bawię się w pomidorową archeologię i wysiewałem w tym roku nawet z sukcesem nasiona z "datą ważności" 1995,1999, 2001

A oberżynę sieję pierwszy raz w tym roku, nasionka z akcji dogrywkowej, zobaczymy jak będzie.
Pozdrawiam
Jerry
Pozdrawiam
Jerry
Jerry
- romaszka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1410
- Od: 31 gru 2010, o 23:43
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie. Wola Uhruska
Re: Oberżyna - uprawy z rozsady
A nu właśnie, też jestem ciekawa, skąd tak wiekowe nasiona?
Alembik jak tam twoje wywijaski? na zdjęciu wyglądają super!
Alembik jak tam twoje wywijaski? na zdjęciu wyglądają super!
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 682
- Od: 4 mar 2010, o 00:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Oberżyna - uprawy z rozsady
Wykopałem rok temu jakieś stare swoje i babcine, zapomniane zapasy.
Jak się człowiek dwa razy przeprowadzał, spakował i zapomniał to tak ma czasami
Posiałem trochę nasion w ubiegłym roku, w tym kontynuuję próby z kolejnymi odmianami.
Pozdrawiam
Jerry
Jak się człowiek dwa razy przeprowadzał, spakował i zapomniał to tak ma czasami

Posiałem trochę nasion w ubiegłym roku, w tym kontynuuję próby z kolejnymi odmianami.
Pozdrawiam
Jerry
Pozdrawiam
Jerry
Jerry
Re: Oberżyna - uprawy z rozsady
Romaszko. Normalnie, jak to rośliny rosną sobie i korzystają ze słońca. Rosną błyskawicznie. Szkoda tylko, że mam nierówno posadzone na palecie. Jedne z wcześniejszego siewu, drugie z późniejszego i przez to robi się bałagan. Następnym razem jak będę coś siał z przeznaczeniem do wielodoniczki to posieję od razu tyle, żeby w sam raz wystarczyło jednakowej wielkości sadzonek.
- grosik
- 200p
- Posty: 320
- Od: 30 sty 2012, o 16:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: powiat cieszyński
Re: Oberżyna - uprawy z rozsady
lobuzka trzymałam je do wczoraj na kominku - miały super ciepełko. Wszystkie papryki mi wykiełkowały oprócz nigry, wykiełkowały mi również bakłażanki black beauty i violetta lunga, a te dwie odmiany co nadal siedzą w ziemi miałam z akcji i nic ich nie wzrusza....wywaliłam ich z kominka i postawiłam z boczku na parapecie - tak aby nie zawadzały i mnie nie dołowały. Jeszcze z tydzień je tam potrzymam a potem wypad
. Może były jakieś trefne - w końcu to nie była cała paczuszka tylko 5 sztuk z każdego sortu...

Pozdrawiam ciepło, Gosia ;)
Nasze rodzinne eskapady i nie tylko
Nasze rodzinne eskapady i nie tylko
- lobuzka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 682
- Od: 8 mar 2010, o 21:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Oberżyna - uprawy z rozsady
Grosik czasem i tak bywa. Jedna z moich wysianych odmian papryki też się zbuntowała, cóz, trudno 

Ludzie są jak morze, czasem łagodni i przyjaźni, czasem burzliwi i zdradliwi. Przede wszystkim to jest tylko woda. Albert Einstein
Pozdrawiam Aneta.
Pozdrawiam Aneta.
- moonniiaa
- 100p
- Posty: 183
- Od: 13 sty 2012, o 08:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Oberżyna - uprawy z rozsady
Moje bakłażanki to same kłopoty ;) Nie dość, że tak nie równo wschodzą, to z 8 wykiełkowały 4. Pierwszy, najstarszy sie nieźle trzyma, ten co był drugi chyba walczy ze zgorzelą, bo brązowieje mu łodyga i się zwęża w tym miejscu (będzie cos z niego czy juz go usunąć?), trzeci ledwo się wyprostował to zaczął więdnąć, no i czwarty wychodzi z ziemi - jeszcze skulony. Siedzą w tej pechowej ziemi Substrala i nie wiem czy je tam trzymać czy przenosic do Pasłęka? Boję się, żeby tak wczesnym przenoszeniem nie zaszkodzić im....
- romaszka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1410
- Od: 31 gru 2010, o 23:43
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Lubelskie. Wola Uhruska
Re: Oberżyna - uprawy z rozsady
Czy wasze sadzonki bakłażanów różnych odmian różnią się od siebie wyglądem? Tak jak, na przykład, pomidor malinowy od atola. Pytam, bo mam bakłażan Black Beauty i jakiś bez nazwy, na opakowaniu pisało "oberżyna" i tyle. Sadzonki wyglądają identycznie. Czyżby posiałam dwa opakowania Blacka???




- BRZOSKWINKA
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1912
- Od: 17 maja 2010, o 18:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Re: Oberżyna - uprawy z rozsady
To i tak niezła jesteś, przynajmniej gatunku się trzymasz. Ja miałam pudełeczko z napisem szczypiorek, a mi tu wczoraj dwa pomidory wyskoczyły 

„Wpatrz się głęboko, głęboko w przyrodę, a wtedy wszystko lepiej zrozumiesz.” Albert Einstein
Pozdrawiam, Joasia
Pozdrawiam, Joasia
Re: Oberżyna - uprawy z rozsady
U mnie violetta lunga trochę różni się od black beauty. Black beauty sprawia wrażenie tłustej i krępej a violetta lunga chudej i wybujałej roślinki
Liście black beauty są też bardziej karbowane a violetty gładkie. To drobne różnice, ale pewnie z czasem będą lepiej widoczne.

- cantati
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2120
- Od: 10 lut 2012, o 17:00
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
Re: Oberżyna - uprawy z rozsady
Brzoskwinko, to na pewno Twoje małe chochliki
Ja mam jednego małego, pięcioletniego chochliczka, i sam, w pojedynkę zdołał mi po kryjomu wyjąć z kilku opakowań różne nasiona pomidorów (na szczęście nie wszystkie), wymieszać i nieco tej mieszanki powtykać w paletki z papryką...
Resztę miksu pomidorowego wysiał - już pod moją kontrolą - do pojemniczka i własnoręcznie podpisał
Efekt jest taki, że ja nawet jeszcze nie zaczęłam pomidorów siać, a dzieło mojego synalka właśnie puszcza pierwsze kiełki:


Ja mam jednego małego, pięcioletniego chochliczka, i sam, w pojedynkę zdołał mi po kryjomu wyjąć z kilku opakowań różne nasiona pomidorów (na szczęście nie wszystkie), wymieszać i nieco tej mieszanki powtykać w paletki z papryką...

Resztę miksu pomidorowego wysiał - już pod moją kontrolą - do pojemniczka i własnoręcznie podpisał

Efekt jest taki, że ja nawet jeszcze nie zaczęłam pomidorów siać, a dzieło mojego synalka właśnie puszcza pierwsze kiełki:

Pozdrawiam, Dorota