Asiu, gdzie kupiłaś trawkę? Zapomniałam wyrazić radość z pączków róży, tak bardzo oczekiwanych
Myślę, że przyszedł po prostu na nią czas. Jedna z moich róż też zaczyna dopiero otwierać pąki

Tak niewiele wiem o roślinach. I jak w podpisie, nigdy wszystkiego wiedzieć nie będę; przynajmniej nie w tym systemie rzeczy.
Co do wyjazdu weekendowego: kiepsko, kiedy pogoda krzyżuje szyki. Wyjedziecie inną razą,
Kiedy oglądam ogrody innym, uzmysławiam sobie jak długa jest moja sławetna "lista chciejstw".
No, ale jak w podpisie Danusi, "marzenia się spełniają" to ja swoją nazwę "listą marzeń". Zaraz jade do sklepów, to zrealizuję jedną z pozycji tej listy: ze dwa "clematisy".
Pozdrawiam, ciepłego dnia