Elizabetka po śląsku cz.4

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
Awatar użytkownika
EwkaEs
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 9774
Od: 9 lip 2008, o 20:28
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: południe kraju

Re: Elizabetka po śląsku cz.4

Post »

Elżbietko-Słodkie maleństwo z tego Dioblisia,kolor oczu niedługo mu się zmieni-nie zdziw się.Krety może pogoni?bo jak widzę kopczyki są.Śliczne zdjęcie skąpanych w deszczu rumianków.U nas naturalnie też leje gęsto.
Awatar użytkownika
Andzia1
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1594
Od: 15 maja 2009, o 07:56
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Małopolska/Klucze

Re: Elizabetka po śląsku cz.4

Post »

Elunia, mimo że zapłakany, to piękny Twój ogród ;:138 Róże już zaczynają kwitnąć a hosty i żurawki chyba zadowolone z wilgoci.
Kociak słodki - podrap go ode mnie za uszkiem, takie małe kotki mruczą najgłośniej ;:108
Powiem szczerze, że też pomyślałam że ten nowy domownik to piesek :P
Wyglądaj po niedzieli listonosza ;:196
Duuuża buźka!
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam, Anna
regulamin Andziu
Awatar użytkownika
Elizabetka
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 8473
Od: 4 lip 2006, o 20:04
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Śląsk

Re: Elizabetka po śląsku cz.4

Post »

:wit
Miło, że pamiętacie i zaglądacie do mnie. :D Dziś mam wolne bo mocno pada....to trochę na forum mogę pobyć. :heja

Celinko Dioblisiek jest bardzo pocieszny a kolor oczu już mu się zmienia....ponoć będą zielone. Ogródek nie jest taki sliczny jak mógłby być ale to wszystko przez te deszcze......najśliczniejsze są chwasty. :wink:

Izusia kiciek był zbyt szyko zabrany od mamuśki ....i straszny z niego pieszczoszek....dzielnie się staramy zastapić mu mamuśkę. Oczywiście apetyt mu dopisuje i załatwia się w kuwetce...taki mały a taki czyścioszek. Każę mu włazić na drzewa żeby sobie pazurki tępił bo szpicherki ma przeokrutne. A jezeli chodzi o lilie to mam nadzieję, że zakwitną. Póki co z trzech piwonii jedna będzie tylko kwitła.....z centymetrem mierzyłam głębokość jak sadziłam i nie wiem co może być przyczyną, że dwie nie kwitną. ;:14
Baśko na razie nie uczę go języków bo zaraz zasypia :wink: takie to małe i gzyźliwe. :D
Różyczka to Therese Bougnet....jest cudna...czekam na pełny kwiatek z niecierpliwością....niech no tylko lać przestanie.

Neluś ponoć kotki są bardziej łowne aniżeli kocurki...nic zobaczymy co z niego wyrośnie. :wink:Twoja Tereska już okwitła :shock: zaraz idę zobaczyć archiwalne fotki. ;:65

Ewko kolor oczu już mu się zmienia. A co do kretów to kopczyków jest sporo ale na kocurka zbytnio nie liczę choć kto go tam wie. Dziś od rana leje na potęgę i nawet do pracy nie poszłam a na ogródku też nic nie zrobię. Chciałam opryskać róże na mszyce nastawem z pokrzywy ale ciągle leje a mszyce się panoszą. :twisted:

Aniu tak hosty, żurawki no i hortensje bardzo zadowolone z deszczu.
Kocik podrapany za uszkiem :D Miał być piesek ale zdarzył się taki maluszek....do pracy ktoś przyniósł małe kotki no i wzięłam go na sobotę i niedzielę do domu ...i tak został na zawsze. :wink:

;:167 ;:167 ;:167
Awatar użytkownika
Elizabetka
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 8473
Od: 4 lip 2006, o 20:04
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Śląsk

Re: Elizabetka po śląsku cz.4

Post »

Witaj Igorze :D
Rabatkę otoczyłam pociętymi gałęziami...szkoda było mi ich na ogień :wink: Trochę nierówne ale może być.
Można kupić gotowe ładne równo przycięte lub nawet palstikowe ale jakoś te bardziej mi się podobają. :D
O :shock: idę zobaczyć czy czasem w moich kwiatkach parapetowych nie siedzi mały słodziak....no nie a co z kaktusami? Jak mu do łapki wejdzie. Muszę go zabezpieczyć żeby sobie krzywdy nie zrobił.
Miło, że wpadłeś.
Awatar użytkownika
JAKUCH
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 33423
Od: 19 paź 2008, o 21:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Bytom

Re: Elizabetka po śląsku cz.4

Post »

ELUŚ no to ten sam koncert . Ja chyba jestem jakaś staromodna . Syn przy ich muzyce się relaksuje . Tereska piękniutka ,ale może i u mnie niedługo pojawią sie kwatuski na różyczkach . na razie najlepiej to jest ślimakom i chwastom ;:196 zostawiom
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek
Awatar użytkownika
kogra
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 36510
Od: 30 maja 2007, o 18:02
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Elizabetka po śląsku cz.4

Post »

Elżuś ale mnie zaskoczyłaś Dioblisiem.
Śliczniutki kocio i pewno straszny rozrabiaka.
Ale fajnego będziecie mieli członka rodziny, bo wkrótce to on będzie najważniejszy, zobaczysz. :uszy
Grażyna.
kogro-linki
Awatar użytkownika
grazynarosa22
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8499
Od: 16 mar 2009, o 12:18
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Elizabetka po śląsku cz.4

Post »

Eluśka....Tyś była na koncercie AC/DC :shock: :shock: :shock:
ja ich troszkę słuchałam za młodu....ale tylko dlatego że mój Ówczesny ich uwielbiał.... :;230
teraz to dawno tej muzyki nie słuchałam ;:224
a jak ...podobało się??????

a koteczka masz cudnego ;:138 ....bardzo lubie koty....niestety ograniczają mnie alergiczne dzieci do jednego....i to z dozorem :uszy

a u nas leje od nowa....alarm od nowa :(
Pozdrowionka...Grażyna
Moje wątki. aktualny
Moje rękodzieło
Awatar użytkownika
chatte
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 15068
Od: 19 paź 2006, o 08:52
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: śląskie

Re: Elizabetka po śląsku cz.4

Post »

Elutka, a pączki na piwoniach były? Czy w ogóle się nie wytworzyły? U mnie były pączki na wszystkich, ale malutkie najpierw zanikły, potem sczerniały duże na tej od Bożenki i jeden na ciemnoróżowej. Za duzo tego deszczu i zaczęły chorować :(
Monia68
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11668
Od: 25 wrz 2007, o 18:21
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Warszawa

Re: Elizabetka po śląsku cz.4

Post »

Eluś, jak pięknie kwitną azalie!! Kotek uroczy :)
Dziękuję za propozycję ;:167
Serdecznie pozdrawiam, Monika
AFRYKA
Mój ogród.
goryczka143
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Posty: 6531
Od: 21 sie 2009, o 20:41
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: PODKARPACIE

Re: Elizabetka po śląsku cz.4

Post »

WITAJ ELIZABETKO!
U mnie też od nowa zalana działka. Twój ogródek wygląda dobrze pomimo
deszczu. ;:196 ;:3
Awatar użytkownika
basjak
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5033
Od: 20 wrz 2009, o 13:34
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Bytom

Re: Elizabetka po śląsku cz.4

Post »

chatte pisze:Elutka, a pączki na piwoniach były? Czy w ogóle się nie wytworzyły? U mnie były pączki na wszystkich, ale malutkie najpierw zanikły, potem sczerniały duże na tej od Bożenki i jeden na ciemnoróżowej. Za duzo tego deszczu i zaczęły chorować :(
U mnie identycznie. Dodatkowo, na młodych krzakach zagniwają liście. A taka byłam ciekawa kwiatów na kupionych jesienią, nazwanych odmianach :(
:wit
Pozdrawiam mile - Basia
Balinki
Awatar użytkownika
an-ka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6978
Od: 12 sty 2009, o 21:10
Lokalizacja: Śląsk

Re: Elizabetka po śląsku cz.4

Post »

Eluśka czarny dioblik cudowny ale jaki malutki.No to masz robotę jak z dzieckiem.Mojego Dextera już wypuszczam samego ale za każdym razem drżę,żeby nic mu się nie stało.
Przed godziną rozwinął się pąk czerwonej peoni ,2 zgniły a jeszcze 1 może zakwitnie.Biała jeswzcze ma malutkie pączusie.
Natomiast zakwitła pierwsza lilia tzn 2-posadzone w donicy.Kwitnie też kupiona Amber Hit no i paki sa na wszystkich różach.Liście chore,niestety u co najmniej 3-4 róż.Pozdrowionka i całuski.
Awatar użytkownika
trzynastka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 12856
Od: 8 paź 2009, o 18:42
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Śląsk

Re: Elizabetka po śląsku cz.4

Post »

Kochana miłego ciepłego suchego i słonecznego tygodnia ;:3 ;:3 ;:3
Awatar użytkownika
Elizabetka
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 8473
Od: 4 lip 2006, o 20:04
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Śląsk

Re: Elizabetka po śląsku cz.4

Post »

:wit


Igorze no niestety nie są zbyt równe ale inaczej się nie dało. A co do Twojego oczka to byłam i widziałam ;:138
Nastawiłam się na białą wannę ale na szczęście dobrze ją zakamufowałeś...he he :D Fajnie to wymyśliłeś. :D

Jadźko bardzo ich lubię a to, że Ci sie nie podobają to nie znaczy, że od razu jeżeś staromodno. Wiesz już się nie moga doczekać kwiatkow na różyczkach...już lada moment...są takie pełne i bedziemy cieszyć nasze oczy. :heja
Chwasty .....ja mosz racjo....zarozki bydziesz widzieć jak sie u mnie panoszą. :wink:

Grażko Diobliś jest straszny słodziak a gryzie za dwóch diobołków...hi hi ...nigdy nie miałam kota zawsze były psy ale odkąd Mikuś zaginął minęło 3 miesiące i ten diobołek sie wydarzył. :wink:

Grażkorosa koncert był cudny i bardzo mi się podobało....i jeszcze raz powtarzam młodzież mamy niesamowicie mądrą i potrafiącą się świetnie bawić. Sama przyjemność przebywać w tak doborowym przypadkowym towarzystwie. :!: :!: :!:
Mam nadzieję, że u nas nikt nie jest uczulony na kotka bo nie wyobrażam sobie, że musiałabym go oddać. Gdyby coś to uczulenie dało by się już we znaki nieprawdaż? U nas dziś był pierwszy dzień słoneczny... :D

Izusia wszystkie pączki, które się wykształciły na szczęście zostały i za niedługo pękną... na tej od Bożenki też(są maleńkie ale są).
Mam nadzieję, że nie padną. Na dwóch piwoniach w ogóle nie pojawiły się pączki kwiatowe i nie wiem co o tym myśleć.

Moniczko mój Twój ciemiernik ładnie się rozrasta a hortensja już puszcza nowe listki. Tak się cieszę. Mam już dla Ciebie miodunkę, ułudkę i złotlin...w przyszłym tygodniu jak nic nie stanie na przeszkodzie wyślę.

Krysiu tak mi przykro. Miejmy jednak nadzieję, że w końcu oczekiwane słonko wyjdzie i będziemy ciszyć się ciepełkiem.

Baśko nic nie zrobisz...po prostu czekamy na róże może one zrekompensują nam obecne straty. Przykro mi z powodu strat w piwoniach szczególnie tych wyczekiwanych.

Aneczko dioblik jest niesamowity słodziak i też go bardzo pilnujemy....na razie zwiedza świat :lol:
Mam nadzieję, że różyczki ładnie zakwitną i zrekompensują straty w piwoniach. Wszechobecna mokrość robi swoje...grzyb się panoszy jak diobli....oby nadchodzące słonko go wytępiło.

Celinko dzięki za życzenia.Miejmy nadzieję, że w końcu się wypogodzi i wygrzejemy się na słonku.



Diobliś zwiedza ogródek

Obrazek

Tu rośnie Biedermeier kotku.
Obrazek

Uwaga na opuncje i pokrzywy. :!:
Obrazek

A tu kocimiętka....skąd wiedziałeś Diobliśku. :lol:
Obrazek

Ciekawe co tam zobaczyłeś.....może w końcu zajmiesz się krecikami.
Obrazek

Ślicznie dziękuję za odwiedzinki i buziaki ślę. ;:196 :D
Awatar użytkownika
trzynastka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 12856
Od: 8 paź 2009, o 18:42
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Śląsk

Re: Elizabetka po śląsku cz.4

Post »

Jejku cudne fotki, Diobliś słodki a ogródek zachęca do zwiedzania ;:196
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”