Witam popołudniowa porą!
Dzień stracony dla ogrodu, bo najpierw wiało bardzo a potem wróciliśmy na tyle późno, że nie bardzo się opłacało coś zaczynać prac. Jeżeli jutro wiatru i deszczu oczywiście nie będzie to może zrobią trochę porządków.
Ewelinko nie przesadziłaś, śnieg większy widziałam tylko u Olgi w Zakopanem

ale muszę przyznać że malowniczo to wyglądało, szczególnie te kolorowe kwiaty spod śniegu

Jak tylko jakiś szkodnik zawita to goń go bo robią sporo złego

Miłego popołudnia
Ewuniu nie mogłam rozgarniać kopców, bo było ich mnóstwo i jeden przy drugim a na rabacie rosną (sły) liliowce i musiałabym karpy odsłonić

Wierz czegoś takiego jeszcze nie miałam! Jeżeli to kret to może było tam sporo pędraków, co nie jest niemożliwe. Chrabąszcz majowy składa jaja w luźnej glebie, a rok temu ta rabata była bardzo dobrze uprawiona i rozluźniona

Jakoś nie mogę się przełamać i zacząć wstawiać wspomnienia, nie wiem dlaczego

Najważniejsze że jesteś
Grażynko ja na bieżąco zbieram do wiadra te kopce i od razu wywalam na krzak, nie wiem co będzie ale w mieście widzę wszystkie róże okopcowane

Jaj mam całą populację kretów, bo co jakiś czas po nocy albo któryś nie trafił do dziury z powrotem albo go coś upolowało i znajduję biedaka martwego

Lilie zawsze sadzę w czymś, ostatnio mam sporo wiader po tynkowaniu więc wybijam dziury w dnie i te wiadra zakopuję. Cebule maja sporo miejsca i chyba im będzie dobrze

. Tulipany na różne sposoby...doniczki, siatki, skrzynki i co się tylko da ląduje w ziemi

Żonkile nie tylko nornice nie zjadają, ale czytałam że nawet chronią drzewa! Grażynko sadź hiacynty i nie zastanawiaj się

i te też sadzę w pojemnikach

Zobaczymy jak będzie ale dzisiaj wiało, mżyło i dopiero pod wieczór ustało chociaż było szaroburo! Dobrego wieczoru
Iwonko szczec. mnie też załatwiły 10-letniego derenia, o jabłonkach i innych w sadzie nie wspomnę wyjmowałam jak kijek z ziemi, a z korzenia nic nie było

Księżyc bardzo proszę
Jadziu chyba to niewiele znaczy, bo rok temu, dwa i pięć było podobnie a zimy ostatnio wiemy jakie były

Może jedynie gromadzą zapasy albo tłuszcz na zimę
Iwonko 1 może koty eliminują nadmiar nornic i in. a u nas w pewnym momencie nie było kotów, jeden lub dwa to nie
wyrobią ... sterylizacja kotów wiejskich na pewno tu nie pomaga. Każda ingerencja człowieka zrobi coś złego w środowisku...już tyle razy było to dowiedzione. Co innego koty domowe, ale wyłapywanie kotów dzikich na wsi i w mieście też, powoduje wzrost tego czym się karmiły a co za tym idzie pójdą w ruch trucizny...i do czego to prowadzi? do trucia kotów tych co zostały ...już czytam że coraz mniej jest burasków, a to przecież był nasz popularny kot!
Elu no tak czytam nieraz o Twoich przygodach z nornicami, a wiesz to może dlatego że karmisz koty miejscowe i na myszy to one już nie mają apetytu

Ja pamiętam, że kiedyś koty dokarmiało się tak jak ptaki zimą, kiedy ziemia zamarznięta i kot nie ma jak złowić posiłku

Zastanów się

Miłego wieczoru!