Iwonko! Przydałaby się!

Będą wisienki na świątecznym cieście!
Justynko! Ja pewnie wykopię pod koniec października, ale i tak czekam na przymrozek. Będzie hasło! A kolejne zakupy już za rok! Wtedy może będzie bardziej pasowało, żeby posadzić!
Mariola! U mnie nornice nie są w stanie zjeść wszystkiego!

A tak poważnie, to chyba dzięki okolicznym kotom niewiele ich jest. Kiedyś zalęgły mi się w kompoście. I właśnie dlatego nie należy wrzucać tam gotowanych resztek jedzenia, bo je to przyciąga, ale i tak wrzucam, bo lepiej niech tam siedzą, niż, żeby mi pałaszowały cebulki. Same kwiaty dalii niektóre są naprawdę piękne teraz. W tygodniu ich nie oglądam, bo za późno wracam, ale w weekend sobie popatrzę wreszcie!
Aniu! Spitzbube ma piękne kwiaty, ale prawdziwa naturę pokaże, jak dostanie więcej słońca. Tym razem posadziłam w nieciekawym miejscu i miała niewiele późnych kwiatów, poza tym położyła mi się po wichurze, a jest dość wysoka.
A przede mną sadzenie tulipanów i hiacyntów. Właśnie przeprowadziłam akcje wykupywania biedronkowych cebulek premium, które przecenili na 1,99 za 8/6 sztuk. Za ta cenę to nawet u sąsiada posadzę!
Krysiu! I ja się wycofuje z niektórych odmian. Przekazuję je potem w dobre ręce, a ja co do niektórych w ogóle nie mam serca! Jak Lesk Ci się spodobała, może ją zaprosisz do swojego ogrodu. Wiosna zobaczę, czy będę dzielić
Lady Kasiu! Ja sadzę bez koszyczków, bo kiedyś posadziłam i właśnie wtedy mi nie wyrosły

Wykopałam koszyczki i 8 sztuk wala się u mnie w altanie
A ja sobie nie obiecuję, ż przystopuję, bo wiosennych cebulowych nigdy nie za dużo. Co roku robię wiosną zdjęcia, gdzie jeszcze jest łyso i tam jesienią dosadzam. Jeszcze na przyszły rok planuje posadzić krokusy botaniczne na trawniku w zatrważających ilościach!
Melduję, że szynka wyszła bardzo smaczna. Zrobiłam zdjęcia, ale nie obrobiłam. Ze względu na to, ze wyszło dobrze, planuje w przyszłym tygodniu przygotować sobie jeszcze kilka wędlin i postarać się o opakowania próżniowe z pompką, bo jak już nawędzimy, nie damy rady zjeść tego na raz.
W ogrodzie ciemno i mokro, ale na weekend ma być pogoda więc posadzę wreszcie resztę cebul i powoli już będę wycinać podeschnięte byliny, żeby nie mieć zbyt dużo roboty potem.
Jest do przesiania jeden boks kompostu, musimy to zrobić, bo jak kanny, dalie, byliny dojdą, to zabraknie miejsca. Ustaliłam z synem, że opadłe liście będzie przekopywał na podaliowych grządkach oraz znów nastawimy ziemie liściową. Zeszłoroczna się prawie przerobiła, ostatnio nie zaglądałam
Na dziś:
