Robię przeciąg przez FO i przyszłam się przywitać z moimi gośćmi.
Elu Jak przeczytałam, że córcia zrywa z Tobą pomidory w kolorze zielonym to od razu się uśmiechnęłam szeroko. Nie wiem co to jest ale maluchy wolą zielone niż czerwone

Mój smyk ostatnio mocował się z maliną po czym przyniósł mi taką zieloniutką z wyrzutem "je da sie"

Pomidory i borówki też zrywał te mniej dojrzałe.
Jaki ten Twój ogród będzie? zdecydowałaś się na jakiś konkretny styl?
Biznesem też mnie zaintrygowałaś, napiszesz coś więcej?
Cieszę się, że przebrnęłaś przez cały wątek, mam nadzieję, że się nie nudziłaś- ciągle pomidory, ogród, kwiatki i tak w kółko
Gości za to mam fantastycznych
Marysiu Padanie na twarz po całodziennej walce ogrodowej to chyba z wiekiem nie ma zbyt wiele wspólnego

Przez upały wszyscy chyba mają zaległości i teraz trzeba będzie podkręcić tempo. Ja mam sporo zadań nie wykonanych wiosną, teraz była przerwa (babcia wysłana do Rabki więc mama nie miała szans zrobić cokolwiek w ogrodzie) a zaraz prace jesienne trzeba będzie zacząć.
W prognozach długoterminowych w połowie września pokazują nocą tylko 4*
Pomidorki pięknie zaprezentowane i cieszę się, że FO odpaliłam po kolacji. Normalnie ślinka cieknie jak widzę Wasze zbiory i owoce na krzakach.
Ten maluch z połyskiem- nie wiem co on za jeden, ale nie skreślaj za szybko. Mnie czasem pierwsze wcale nie smakują ale kolejne już bywają lepsze.
Nie cierpię twardej skórki a ostatnio Stupice taką właśnie miały. Na początku sezonu skórka była normalna.
Trzyma kciuki za ponowienie pomidorów w gruncie
Tak przyszło mi do głowy, że u mnie żółty z czerwonawą dupką i pięknymi, czerwonymi smugami w środku (jak już mocno dojrzeje) ma Great White. Siałaś takiego?
Beatko Nie miej wyrzutów sumienia tylko przysyłaj zdjęcia

Dla mnie to przyjemność, choć nie zawsze mam czas.
Nie wiem, czy zauważyłaś ale ja też wciąż o pomidorach nawijam

Im więcej o nich mówię- tym więcej ich jem. Im więcej jem- tym więcej o nich mówię. Czy to się da leczyć?
A jak tam Twoje urlopowe wypady? Czy dotarłaś dalej niż do szklarni?
Mam nadzieję, że całego urlopu nie poświęcisz tylko na pracę w ogrodzie- trzeba czasem gdzieś się wybrać
Witku Piękne masz te pomidory

Ja sakiewki jeszcze nie miałam ale w kształcie bardzo mi się podobają. Będę miała spory dylemat na wiosnę bo chyba wszystkiego, co chcę nie pomieszczę
Iglaczki już pokazywałeś ale teraz widzę je z innej perspektywy. Marysia już wie, że za iglakami nie przepadam ale uzupełnienie kwiatowe nieco "zmiękcza" całość
A te zielone, piękne liście pod ścianą, to co?
Budleja pięknie rozrośnięta
