Miałam trochę zaległości ale już nadrobiłam. Wszystko przez te grzyby.
Gąski w słoikach, prawdziwki ususzone, a podgrzybki zostały przeznaczone na krokiety.
Pisałam już, że Łódź ma jakieś szczególne względy w niebiesiech. Jak patrzę na Twoje kwiatki, to w dołku mnie ssie z zazdrości.

Na pocieszenie zostało mi trochę róż.
