Pogoda była dzisiaj cudowna, a dzień udany

Po porannej kaweczce na tarasie pojechałam do pobliskiej szkółki obejrzeć zamówione Głogi Paul's Scarlett. Trasa "na skróty" wiedzie przez las, który teraz wygląda bajecznie. Drzewa lśniły od słonka całą paletą ciepłych kolorów, więc jechałam powoli żeby delektować się widokami ( i nie zostawić w lesie elementów podwozia) podczas tego
mobilnego spaceru. Tuż przy wyjeździe z lasu minęłam innych spacerowiczów - w czasie konnej przejażdżki! Piękny widok, uwielbiam konie.
W szkółce ruch i gwar, dostawa drzewek owocowych, wykopywanie iglaczków i takie tam, moje głogi też już wykopane, czekały na mnie ;-)) Drzewka są ładne, szczepione przy ziemii, a korona wyprowadzona na wysokości 150 cm. Właściciel to przemiły starszy Pan, gawędziarz i pasjonat, który przy okazji dał mi kilka wskazówek odnośnie sadzenia i pomógł spakować drzewka do auta. Po raz kolejny okazało się, że mój samochodzik jest z gumy
Poza posadzeniem głogów na froncie, udało mi się sporo podziałać w ogrodzie - posadziłam trochę bylin i 40 sadzonek lawendy

Rabaty powoli zapełniam różami i dosadzam roślinki towarzyszące kicając na jednej nodze pomiędzy dołami
Po pracowitym dniu kieliszek
Chablis w ogrodzie smakował wyjątkowo, a zachód słońca był tylko wisienką na torcie
Gosiu, mam w ogrodzie kilka odmian lawendy, ale na obwódkach sadzę tą najzwyklejszą, wąskolistną (
l. augistiflora)
Monia, ten powojnik (
clematis crispa) mam od niedawna, ale z opisu wynika, że to niska odmiana, max. do 150 cm.
Magda, witam i zapraszam! Bardzo dziękuję za komplementy, pozdrawiam
Monia, powojnik
Rooguchi nie należy do tych
wspinających, więc przy płocie posadziłbym coś innego, np. z grupy viticella albo atragene.
Rooguchi ma sztywne pędy, pokładające się, trzeba go podpierać. Dzikie róże są piękne

Sama mam ochotę jakieś wprowadzić do siebie, ale z miejscem coraz słabiej..przydałby mi się taki sad koło ogrodu jak u Ciebie ;-)) Lobelię będę wysiewać w lutym, polecam wysiew do krążków torfowych, rosną jak na drożdżach i nie trzeba pikować
Aniu, na szczęście różom nie przeszkadzają takie drobne przymrozki, po kwiatach nie ma śladu.
Passiflora też znosi przymrozki do -5. Moja surfinia dopiero zaczyna kwitnąć, późno ją wysiałam,... a potem o niej zapomniałam ;-))
Ewa, kot siejący czarnuszkę - to musiał być widok! Dobrze, że masz pomocników ;-))
Jule, ja też lubię skorupy

W przyszłym sezonie posadzę jakąś pienną różyczkę w donicy, będę miała całą zimę na obmyślanie kompozycji tarasowych ;-))
Martuś, widać, że odżyłaś w nowej pracy, bardzo się cieszę! Wprawdzie zawsze byłaś wulkanem energii, ale teraz widać że masz więcej radochy z tego, co robisz, świetna zmiana. U mnie sporo jeszcze kwitnie, aż miło! Kilka sasanek powtórzyło kwitnienie latem, a dwie kwitną teraz

Mam nadzieję, że zdążą odpocząć i powtórzyć wiosną
Reniu, dziękuję! Różyczkę polecam, ma jeszcze tyle pąków, że chyba do grudnia będzie kwitnąć!
Asieńko, przypomniało mi się, że to
crispa, a
fusca jest u Ciebie - kwitnie?Mój wypuścił dwa dzwoneczki, ale zdobył moje serce od razu

czytałam, że szef Cię meczy bidulo...nie daj się i wpadaj do mnie na
terapię wytrawnym
Aguś, ja też uwielbiam dynię! pod każdą postacią

Będę robić lampiony jak co roku, a pyszne
bebechy przerabiać na zupko-kremy, pieczone nadzienia z mięskiem, ciasta i inne przysmaki, a resztę zamrożę
na zaś
Dzień był pracowity i pogodny, zatem bardzo udany! Ciekawe, że jestem wypoczęta mimo że machałam łopatą cały dzień ;-)) A jak Twoje ognicho? Idę poczytać
Kilka fotek dla miłych gości
Cis Hicksii
First Lady
Onieśmielona
Pastelka
i tu oblana rumieńcem
Powojnik
B. Bride i zawilec japoński
New Dawn
panieneczka z okieneczka -
Nostalgia
Coral Castle
Obłędna
Parole - co za zapach
