Asiu, tak mam Biełego Edena, Edenkę i Pompona - Markietankę.
Jak przezimowały, tak jak były wsadzone. To co nad kopczykiem nie zmarzło, a róże ruszyły z ładnymi przyrostami.
Zresztą poczekajmy już niedługo je zobaczymy.
No to super Ja się piszę do tamtej szkółki na Białego Edena - to koniecznie i jeszcze kilka sobie stamtąd wypatrzyłam. A z tej szkółki też jest sporo fajnych. Jak to wyjdzie, okaże się jesienią, jeszcze mamy trochę czasu, zobaczę, na ile mi starczy funduszy
Ja się cieszę, że dorwałam Williama A R. Bo on niby się pokazuje w niemieckich szkółkach,
ale nigdy go nie ma , zawsze jest niedostępny. Tą różą zaraziłam się od Pszczółki.
Napisałam do Amelki i poprosiłam o mały wywiad. Zobaczymy czy się podejmie. Mojej tam nie mam.
Tobie Majeczko również Wesołych Świąt
Ale jeszcze na pewno się odezwę
Nie mogę się doczekać moich róż w ogrodzie, choć pewnie przez ten zimny tydzień niewiele się zmieniło. Jutro sadzę moje nowe 4 sztuki.
Widzę że Majeczka propaguje francuską szkółkę w której jest tyle Souvenirów. Zamawiajcie, zamawiajcie to może dojdzie do skutku to zamówienie i będę miała kolejne różyczki a mam tam na liście kilkanaście Souvenirów.
Potwierdzam że francuzeczki wcale nie boją się naszych zim, Pashmina ślicznie przezimowała i już dostaje listeczki a niemeczki czy angieleczki ledwo zipią.
Ja z całą pewnością będę u nich zamawiać. Mam upatrzonych kilka portlandek i damascenek.
Oni już na stronie głównej piszą, że wszystkie róże szczepią na laxie, bo według nich zapewnia to najlepsze dostosowanie do różnych warunków środowiska. Można się z tym zgadzać lub nie, ale przynajmniej wiadomo co się kupuje.
Witajcie odpowiem Wam później. Chciałam Was ostrzec - u mnie mszyce żerują już na całego - na tych maleńkich pąkach, biedne róże dopiero ruszają a tu taki zmasowany atak. Jutro będę musiała wykonać oprysk, mam nadzieję, że pogoda pozwoli.