Jadziu jak Ci małolaty w przyszłym roku pokażą swoje uroki ,to dopiero będzie widok a jeszcze na nowych rabatkach....już się nie mogę doczekać.
Krysiu nie mam jeszcze żadnej liliowej różyczki -jeszcze do mnie nie przemówiły-choć przyznam są oryginalne.Teraz jestem na etapie fascynacji różami koloru herbacianego,brzoskwiniowego itp.
Moniu mam nadzieję ,że się nie obrażą za mój lekki "skok w bok"

i równie pięknie zakwitną za rok.
Halinko jakże mogło być inaczej -miłość różana musi być cudna obojętnie jakiego by nie była koloru.
Aksamitki lubię za ich ciepłe barwy -to znakomite i niezawodne kwiatuszki na słotne jesienne dni.
Olu miło mi ,że zajrzałaś do mnie-zapraszam częściej!
Masz rację róże są piękne niezależnie od koloru,choć widzę ,że urzekł nas ten sam kolor.Też niecierpliwie czekam na nowości ,wiem z wyborem bywa trudno ,ale coś trzeba wybrać.