Aga, jak wiesz u mnie z ziemią szału nie ma. Piaski pod lasem. Ale sympatia ładnie sobie radzi. rzadko przemarza a jak już raz tak się stało, to pięknie od korzenia odbiła. A kwitnie pięknie i bujnie.
Zeniu, faktycznie. Na tę naszą forumową chorobę się nie umiera ale ile kasy nas to kosztuje.

Do wiosny jeszcze sporo czasu. Zobaczysz ile jeszcze róż zamówimy.

Ja czekam na kiermasz. Wtedy przyjeżdżają do nas ludzie ze szkółki z poznania. Mają zawsze sporo różnych róż z gołym korzeniem. Zawsze coś dokupuję. Wiadomo wtedy kupujemy kota w worku ale lubię niespodzianki.
Ewcia, jak fajnie, że jesteś!

Przysiadaj sobie gdzie chcesz. Kilka takich miejsc jest.

Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej.
Beatka, Ty się dziwisz od czego mnie żołądek boli? Od Twoich wczorajszych pierogów.

Sympatię przesać jak dasz radę gdzieś w bardziej zaciszne miejsce a odwdzięczy się bujnym kwitnieniem. Zobaczysz.
Naoglądałam się wczoraj filmików gdzie pokazywali jak ukorzeniać z sadzonek zielnych i czuję, że już spec w tej dziedzinie jestem.

Może lepiej filmów karate oglądać nie będę, bo zacznę ludzi bić jak się też nauczę.
W nocy zaś śniły mi się olbrzymie kamienie. Ktoś wielkim samochodem na ogród mi je przywiózł.
Niech już będzie ta wiosna, bo człek nawet spokojnie spać nie może.

Zamykam oczy - ogród. Otwieram - ogród.
Ja już chcę ręce w ziemię wsadzić.
Mam od okulisty skierowanie na badanie neurologiczne, ktoś wie co to?
Słyszeliście, że się nej owoce je? (akebia) A ja zawsze tylko syszyłam i nasionka wybierałam.
Już się tych łanów irysów doczekać nie mogę.
A ta wairatka w najlepsze sobie kwitnie.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie mam pojęcia czemu irysy weszły do góry nogami. Dziwne.
