No proszę - nie było Cię i nie było, a tu nagle takie piękne cynie! A paw kupiony, czy własnej roboty? Czy on ma brzuszek z kamienia?
Fajnie, że jesteś. Będziesz pisać, czy znów znikniesz?
Małgosiu paw nie jest własnej roboty a brzuszek ma kamienny. Znikałam i spacerowałam po Waszych ogrodach- w Twoim bywam regularnie
W schronisku dużo dobrego się wydarzyło - staruszek Stasio został adoptowany i inny ,smutny straszliwie, piesek o imieniu Sznurek. Constancjo, Asiu i Sweety dziękuję za odwiedziny i zapraszam.
Kilka zdjęć z paputowego obejścia: dalie, malwy, datury, róża pashmina (Małgosiu jak tam twoja?)- mam nadzieję ,że lato zostanie dłużej....
Paputku - szczerze mówiąc, moja Pashmina trochę mnie rozczarowała. Kwitła, ale wszystkie kwiaty miała takie jakby spleśniałe czy też wymiętolone deszczem - nawet wtedy, kiedy nie padały deszcze. Może to tak w pierwszym roku, zobaczymy w przyszłym sezonie.
Justynko, Twoje śliczne cynie każą mi jeszcze raz spróbować wysiewów w przyszłym roku. A próbuję tak od trzech lat...Muszę się bardziej postarać, są wymarzone do wiejskich ogrodów
Irminko cynie siałam po raz pierwszy, zerknęłam na opakowanie nasionek i jest to Cynia daliowa California Giants.
Od początku nie miały lekko bo posiałam do płytkiej kuwety i światła też nie miały za dużo. Rosną w miejscu gdzie ziemia nie jest za dobra ale cieszą już oko bardzo długo. Są tak samo piękne jak na początku.
Mam nadzieję, że kiedyś będę miała "Kwiatki prawie wszystkie"
Czy możesz (możecie) polecić mi jakąś "zwiewną" bylinę jako towarzystwo dla róż?
U mnie różom towarzyszy lawenda,żyją w zgodzie i bardzo ładnie wyglądają , polecam, w tym roku obok róż dosadziłam liatrę ,na razie marnie kwitła ale zobaczę za rok