Aluniu, przychodzę z rewizytą i poradą dla storczyka.
On jest w średniej kondycji.
Jedynie nie Pokazałaś zdjęć jego korzeni
Podejrzewam, ze został przesuszony. Ja bym zrobiła tak. Najpierw dokładne obejrzenie korzeni, wycięcie całkiem suchych i całkiem zgnitych, ale tylko do tkanki, gdzie korzeń jest żywy -zielony.
Potem świeża kora dla niego - Gruba, około 2cm na 2cm.
Następnie, kompresy i ściągnięcie go z parapetu na 2,3 tygodnie. Trzeba go chronić przed słońcem, bo po kompresach, słońce mogłoby poparzyć liście.
Kompres robi się najlepiej ...płatkami kosmetycznymi nasączonymi w letniej, przegotowanej wodzie. Takie płatki układa się na liściach na 5,10 minut. Co drugi dzień przez około tydzień.
Po takim kompresie trzeba wszystkie krople wody spomiędzy liści "wydmuchać", albo wyciągnąć przy pomocy patyczków do uszu na przykład. Żeby storczyk nie zgnił, trzeba bardzo uważać, żeby nie zalać stożka wzrostu roślinki. Za miesiąc powinien być już w świetnej formie.
Pozwolę sobie pokazać Ci dwa zdjęcia mojego biedaka, pierwsze -(uwaga, zdjęcie tylko dla Odpornych psychicznie) - tuż po przywiezieniu w listopadzie,omrożony, wysuszony, z robakami; drugie - sprzed kilku dni, roślina jest w lepszej formie, bez wełnowców, puszcza młodego liścia. Daje nadzieję na "odrodzenie z popiołów":
Jeśli Będziesz chciała, to usunę te zdjęcia.
Tobie, życzę powodzenia w ratowaniu orchidei. O dziwo, są to mocne rośliny i dają się dość łatwo reanimować. Wystarczy odrobina opieki i miłości.
Powodzenia
