@ Frodo & Karo ? Ta gwiazda betlejemska jest i tak po drastycznym cięciu na jesieni (zwyczajnie mi się już mieścić przestała) oraz niechcącym ułamaniu ogromnej gałęzi późną zimą (przenosiłem ją, gdy wyjeżdżałem na tydzień)... A i tak wygląda ciągle jak wielkie drzewo. A jej kwitnienie, trzeba to przyznać, zaskakuje mnie. Nic z nią specjalnego nie robię, a ona i tak ochoczo kwitnie przez pół zimy i całą wiosnę...
@ Elcia ? Ja ten egzemplarz mam od stycznia 2011. roku (czyli od ponad trzech lat). W międzyczasie przeżyła już dwa poważne złamania, gdzie straciła pół objętości (raz przy przeprowadzce, drugi raz dwa miesiące temu przy przenosinach z miejsca na miejsce), jedno mocne cięcie (o dwie trzecie) i ciągle ma się świetnie i nawet odwdzięcza się corocznym kwitnieniem.
Pozdrawiam!
LOKI