Ogródkowe rozkosze Hanki cz.5

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
Awatar użytkownika
EwkaEs
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 9774
Od: 9 lip 2008, o 20:28
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: południe kraju

Post »

Hanuś- Twoja Matka Siedliska pobladła czy nie i tak piękna jest.
Awatar użytkownika
AniaDS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 14304
Od: 23 sie 2008, o 00:13
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: małopolska
Kontakt:

Post »

pewnie, że piękna :P

Haniu, gęsią skórkę mam...
Tak mi szkoda tego dzieciątka..
ile ma lat?? :cry: :cry: :cry:

ja mam roczną (za tydzień :wink: ) córeczkę i trzyletniego synka, no i wszystko wskazuje na to, że Nadia będzie alergikiem.
teraz borykamy się piąty tydzień z katarkiem, w lutym wylądowałyśmy w szpitalu, bo Nadia dostała obrzęku błon śluzowych i krtani po antybiotyku i jak czytam takie rzeczy...
Strasznie mnie bolą te fakty, tak przykro patrzeć na cierpienie dzieci.. :cry: :cry:
Awatar użytkownika
Alionuszka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5765
Od: 16 cze 2009, o 23:21
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: z zielonych płuc Śląska

Post »

A propos nawożenia i chemicznej ochrony,nie pozostaje nam nic innego jak kupować te "zdrowe" produkty,bo żyć trzeba,chyba że wytrzebimy nasze piękne róże i inne nasze pachnące ulubienice i posadzimy na ich miejsce jarzynki ;:110.Oczywiście dotyczy to małych powierzchni,jakimi my dysponujemy;posiadaczki ogromów są szczęściarami. :wink:
Pozdrawiam Nela
Ogródkowe rozmaitości
Awatar użytkownika
liska
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 10568
Od: 24 mar 2008, o 20:07
Lokalizacja: podkarpacie

Post »

Haniu u Ciebie jak zwykle najciekawsze tematy ...

Moje zdanie znasz...nie odzywam sie bo ludzi nie przekona...
a na prace Judyma nie mam czasu:(

Fajnie, że Ty próbujesz coś robić :)
z uśmiechami Iza
u liski
Awatar użytkownika
Ave
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8216
Od: 9 kwie 2008, o 12:11
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Łódź/łódzkie

Post »

Wpadłam zawiadomić, zainteresowanych, że Flash500 wystawił swoje róże na All :D
iga23
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 12831
Od: 1 paź 2008, o 20:26
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Tam, gdzie mieszkają dinozaury.
Kontakt:

Post »

Ave pisze:Wpadłam zawiadomić, zainteresowanych, że Flash500 wystawił swoje róże na All :D
A kysz , a kysz kusicielko, nawet tam nie zaglądam............
Awatar użytkownika
Ave
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8216
Od: 9 kwie 2008, o 12:11
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Łódź/łódzkie

Post »

Iga, może i dobrze robisz, bo to co ja tam nakupiłam... ból głowy ;:111
Awatar użytkownika
maakita
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2377
Od: 17 maja 2007, o 08:47
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: wieś pod Krakowem

Post »

A miałam z zakupami wytrzymać do końca tygodnia, ale teraz mam porządnego stracha, że mi wszystko wykupią.
Haniu mam takie pytanie, mam róże, które w ogóle nie zakwitły w tym roku. Co robić, dać im szansę, czy wyrzucić?
pozdrawiam Magda

Na wsi u maakity
Awatar użytkownika
bishop
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5116
Od: 4 cze 2008, o 22:54
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: ze wsi/prawie środek Polski
Kontakt:

Post »

maakita pisze:[...]mam takie pytanie, mam róże, które w ogóle nie zakwitły w tym roku. Co robić, dać im szansę, czy wyrzucić?
Hania oczywiście zna się lepiej, najwyżej skoryguje, ale róże to nie są kwiaty jednoroczne. Jeśli w tym roku nie zakwitły, to mają jeszcze przed sobą wiele lat życia. I za rok zakwitną, czemu je wyrzucać? Mi nie zakwitła tylko jedna, ale wymarzła do korzeni. Wypuściła pęd spod ziemi, za rok się okaże, czy z podkładki, czy szlachetny :roll:
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz
iga23
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 12831
Od: 1 paź 2008, o 20:26
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Tam, gdzie mieszkają dinozaury.
Kontakt:

Post »

Ave pisze:Iga, może i dobrze robisz, bo to co ja tam nakupiłam... ból głowy ;:111
Ewo Ty masz 10 razy większy ogród.Kupuj, będziemy podziwiać. :wink:
Awatar użytkownika
hanka55
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 10358
Od: 19 sty 2008, o 15:30
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: z zimnych gór Małopolski
Kontakt:

Post »

Dziewczęta, " śmierć milionów jest statystyką ale śmierć jednostki- jest tragedią".
Zwłaszcza, gdy umiera Twoje dziecko.
Dwulatka, nie godzi się ze śmiercią, bo nie umie.
I nie rozumie dlaczego ma rurę w krtani, rurę w żyle centralnej,
rurę w pęcherzu, rurę w boku...

Umiera powoli, z tygodnia na tydzień dusi się zachłystowo i nie jest w stanie już utrzymać pokarmu w ustach. Papki, wlewają się do dróg oddechowych i zaczynają dusić...
Dłuższa chwila bez odsysania dziurą w krtani, to śmierć z utopienia we własnej ślinie.

I taki film powinno się codziennie pokazywać osobom, szczodrze szafującym pestycydy
w swoich ogródkach.
To moje zdanie, a przecież mogę mieć właśnie takie.

( Pierwsze dziecko, urodzone podczas pracy w szkole- jest zdrowe.
Raka mózgu ma młodsze, gdy juz koleżanka pracowała ze środkami ochrony roślin).


Ewuniu/ Ave, dokładnie taki sam przykład miałam pod W-wiem.
"Pani weźmie ziemniaki z tego pola koło słupa elektrycznego, bo to nasze, na gnoju.
A te duże, ładne koło drogi, to na sztucznym, na sprzedaż".
Hmmm...i co tu komentować? :roll:

Ewo Krakowska, Smokini, Matka nie pobladła, a wręcz się zaróżowiła!
I robi to tylko, gdy temperatury niskie. Przy pierwszym kwitnieniu jest niemal czysto biała.

Obrazek

Asiu, "pecunia non olet". :evil:
Leją po owocach, a potem okupują punkty skupu, bo nie ma chętnych na nadpodaż owoców.
" I nikomu uprawa się nie opłaca", a jednak nadpodaż jest ! :shock:
Dziwne to, prawda?

Izuś, nie ubodłoby to nas tak, gdyby nie bliskie związki.
Inaczej, byłaby to tylko smutna statystyka.

http://www.biomedical.pl/aktualnosci/co ... a-199.html

Codziennie 13 kobiet w Polsce umiera z powodu raka piersi,
Codziennie w Polsce 5 kobiet umiera na raka szyjki macicy,
Codziennie w Polsce na astmę oskrzelową, umierają 4 osoby,
Codziennie w Polsce 476 osób umiera od chorób układu wieńcowego,
http://www.rakstop.engo.pl/www/statyst.htm#mors2

"Niekorzystnym zjawiskiem jest wzrost liczby zgonów powodowanych chorobami nowotworowymi, przy jednoczesnym wzroście liczby nowych zachorowań.
W 1990 r. nowotwory złośliwe były przyczyną 18,7% zgonów,
w 2000 r. stanowiły 23%, a obecnie 24,5% wszystkich przyczyn
(wśród mężczyzn stanowią ok. 26,4%, kobiet – prawie 23%).
Jak wspomniano wcześniej - w Polsce głównymi przyczynami zgonów są choroby układu
krążenia i choroby nowotworowe; stanowią one ponad 70% wszystkich zgonów."
http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus ... y_2006.pdf


" Liczba zachorowań dzieci na choroby przewlekłe w 2006 r.
(tabela nr 2) wynosiła 1 335 360
(22,17% populacji)2).
Najwięcej zachorowań stwierdzono u dzieci w wieku 10-14 lat (25% populacji)."
W 2006 r, w grupie wiekowej 0-14 lat, na nowotwory zachorowało 4278 dzieci .
http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/6F525D06


"(...)
W celu poprawy sytuacji w zakresie chorobowości i umieralności dzieci i młodzieży potrzebne są skoordynowane działania na wszystkich szczeblach zdrowotnej polityki publicznej a w szczególności:

- eliminacja czynników usposabiających i przyczynowych mających wpływ na powstawanie wad rozwojowych, chorób przewlekłych i niepełnosprawności, w tym czynników środowiskowych i wynikających z roli dziecka jako konsumenta,

- pełna realizacja powszechnych badań profilaktycznych w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej i w placówkach oświatowo - wychowawczych z kluczową rolą pediatrów,

- utrzymanie osiągnięć hematoonkologii i kardiologii dziecięcej poprzez zapewnienie adekwatnego do potrzeb finansowania świadczeń,

- rozwój wczesnej diagnostyki m.in. wad rozwojowych, chorób uwarunkowanych genetycznie, chorób metabolicznych, alergicznych, neurologicznych,

- adekwatna do potrzeb opieka zdrowotna i pomoc socjalna dla dzieci i rodzin obarczonych wadami rozwojowymi, chorobami przewlekłymi, niepełnosprawnością, w tym upośledzeniem umysłowym, w szczególności dla środowisk znajdujących się w trudnej sytuacji społeczno-ekonomicznej i dotkniętych patologią, (...)
http://www.brpd.gov.pl/detail.php?recid=100

Dlatego jeśli możemy, nie prowokujmy zachorowalności
i w miarę możności, zrezygnujmy z pestycydów we własnym ogrodzie.
Opryskiwacze Marolexu, wspaniale nadają się do gnojówek i wywarów!
Awatar użytkownika
Olusia
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11020
Od: 23 gru 2007, o 21:38
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kościan

Post »

Jestem za... :!: :!: :!:
Awatar użytkownika
EwkaEs
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 9774
Od: 9 lip 2008, o 20:28
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: południe kraju

Post »

Hanuś-Także jestem za!Pokrzywę czy skrzyp można łatwo pozyskać,a opryskiwacze są małe i duże.,stosowne do kawałka uprawnej ziemi.
Awatar użytkownika
hanka55
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 10358
Od: 19 sty 2008, o 15:30
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: z zimnych gór Małopolski
Kontakt:

Post »

...i nawet na bloku, można urządzić Zielone Królestwo!

Pomidorki na dachu? :lol:

********
W nadjeziornej krainie, stoi zamek krzyżacki.
Góruje nad okolicą, w chmurach błyska przyłbicą,


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Po starannej renowacji, sale pełne dawnej gracji.
Freski, gzymsy i arrasy, splendor dawnej zamku klasy.


Obrazek

Obrazek

A Krzyżacy, jako żywo, miast katować - piją piwo!
Markietanki ciągną tłumnie, i na przodek, rwą w kolumnie.


Obrazek

Obrazek

Krew się leje ale bycza ( Egri Bikaver), zbrojny - robi za panicza.
Usługuje damie w szpilkach, ot, współczesna krotochwilka
:wink:

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
100krotka
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5427
Od: 2 gru 2008, o 20:11
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Podkarpacie - strefa 6A ;-)))

Post »

A może troszkę opisów do zdjęć ;-)

Haniu, mnie rozkłąda to, że nawet właściciele ogródków w ROD na swoich dwóch arach nie potrafią sobie poradzić własnymi ręcami...przecież, jeśli ktoś nie ma czasu i siły, to może to odsprzedać, zamiast truć...

A wiesz, co kiedyś widziałam w sklepie? Napój dla dzieci, wielkimi literami napisane, że ma witaminę A, B, C i tak dalej. A małymi - aspartam, sorbinian potasu :evil: O tym, jaki procent znanych mi rodziców małych dzieci czyta etykietki, nie będę mówić, bo mnie krew zaleje :evil: - i wszyscy mówią to samo "och, przecież chemia jest wszędzie, jakby człowiek patrzył na to, to by nic nie zjadł" - więc nic nie stoi na przeszkodzie, zeby faszerować siebie i rodzinę aspartamem, sorbinianem, benzoesanem sodu, glutaminianem, barwnikami...

Ja rozumiem, że jak ktoś nie może kupić zdrowego pomidora, to kupuje takiego, jaki jest. Ale kurczę, kolorowe napoje i lody farbujące język to nie jest coś, bez czego nie można sie obejść...
"Dużo ludzi nie wie, co robić z czasem. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu. " (Magdalena Samozwaniec)
Moje linki - i aktualny
Wizytówka
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”