
Marysiu pory już śpią w piwnicy, to był szczypiorek, ścięty wrześniowymi przymrozkami.
Moc tej maszyny jest ogromna, przyjechała do mnie prosto z roboty w kukurydzy, gdzie mieliła korzenie grubości sporej ręki.
Kiedyś tą ziemię uprawiał mój dziadek z pomocą kilku koników i miernego pługa, dziś


Renatka ale chwała mu za to, że kopie!
Beatka, bo Ty jesteś miłą żoną, która prosi




A, i to nie sąsiad, to mój dzierżawca a właściwie jego pracownik, pomocni ludzie
