A to dzieje się w moim ogrodzie, chodź ostatnio go zaniedbałam, bo raz wyjazdy, a dwa komary są wszechobecne i nie da się wiele zrobić, bo tną niemiłosiernie, teraz jak robiłam zdjęcia nie dało się bez przymusowego oddania krwi...
Ostróżka od Dorotki - miałam dwa podejścia z nią, pierwszą roślinkę zjadły mi doszczętnie ślimaki...
Żółta róża, kolejny kwiat
Nagietek - samosiejka, to ulubione kwiaty mojej Babci... Babci już nie ma, a Nagietki zawsze mi ją przypominają...
Malwy pełne, w tym roku tylko dwie różowa i żółta, inne będą w przyszły roku kwitły, bo inne kolory dopiero w tym roku wysiałam...
Mina kwitnie jedna...
Nasturcje, będę je musiała ratować, bo mszyce się rozgościły na dobre...
Południk
i jeszcze takie roślinki, nie pamiętam w ty momencie ich nazwy...
tam w tle potargane sznurki przez moją owczarkę miała się po nich piąć mina
