Siberio mnie też bardzo się podoba i dzięki nim wracam do koleusów
Daluś ja z marcinków kiedyś zrezygnowałam, bo miałam je na kwiatowej rabacie i strasznie się rozłaziły i zagłuszały inne kwiatuszki. Ale bez nich naprawdę smutno jesienią, więc posadziłam znów.....ale teraz na rabatach z krzewami i większymi bylinami, więc nawet jak się mocno rozrosną, to niczemu nie zaszkodzą.....a faktycznie im większa kępa tym piękniej
Kropelko koleuski dostałam od przemiłej forumki gdy mnie odwiedziła i znów je pokochałam

Uszczknęłam kilka pędów i próbuję ukorzenić.....mam nadzieję, ze się uda
Mam nadzieję, że dasz radę z powojnikami, przy problemach z nimi zalecane jest wetknąć w ziemię kilka tabletek nadmanganianu potasu i kilka ząbków czosnku. To podobna pomaga zapobiegać chorobom
Grażynko te odmiany koleusków mam po raz pierwszy, kiedyś sadziłam, ale do ogrodu i traktowałam jako jednoroczne. Te spróbuję ukorzenić
Majeczko mój powojnik JPII postanowił zakwitnąć dopiero we wrześniu

...dlatego o tej porze jeszcze mogę się nim cieszyć
Ciemnoczerwone marcinki muszą być przepiękne
Tajeczko u mnie jeszcze clematisy kwitną....ale w tym roku wyjątkowo się z tym ociągały, dlatego są później
Koleuski próbuję ukorzenić i bardzo chętnie się podzielę jak tylko się uda
