Jadziu, u mnie hortensje dopiero przebarwiły jesiennie kwiatki ,liści jeszcze nie, ale nieuchronnie to nastąpi...
Marysiu, trzmielina jest pięknie przebarwiona,ale tylko przez kilka dni -szkoda -na jej przykładzie widać jak ulotne jest piękno...moje hosty też posmutniały jesiennie.
Janeczko też kiedyś cieszyłam się,że różyczki kwitły mi jeszcze w grudniu ale forumowiczki znające się na rzeczy, szybko sprowadziły mnie na ziemię .Okazało się ,że takie spóźnione pąki powinno się przed nastaniem zimy obrywać ,bo taka roślina w większym stopniu narażona jest na przemarznięcie.Od tamtej pory obrywam pąki przed przymrozkami.
Czy Twój fiołek jest fioletowy i pachnie ,bo ja o swoim jeszcze nic nie wiem,poza tym,że kwiat jest większy od fiołka wonnego.
Aniu ja też się cieszę ,że mogę z Wami być i mam nadzieję ,że już żadne okoliczności tego nie zmienią. Dziękuję ,że na mnie czekałaś
Alu, zaraz sprawdzę na mapie gdzie leży Młodzieszyn .Domyślam się ,że niedaleko Sochaczewa ,a to rzeczywiście rzut beretem.