Aleksandrze to Ci zazdraszczam, że nie masz tych ,,cudownych,, żyjątek na działce.
U mnie kretów i nornic pod dostatkiem niestety, gdyż wokół nieużytki i ciągle nowe przychodzą.
A koty na wolności atakowane są przez kleszcze, nawet pomimo szczepionki.
A ja mam w ogrodzie nornice, krety, własnego kotka i stada kotów sąsiadów. Żyją chyba w symbiozie Czasem moja kicia podrzuci myszkę albo nornicę w podzięce z codzienne racje żywnościowe