Witam w piękną nadal słoneczną sobotę
Marysiu - fakt faktem, że dopiero na zdjęciach widać to nocne życie naszych roślinek. Cieszę się, że mam kwiaty, które uwielbiają i dzienne i nocne motyle.
Troszkę mnie uspokoiłaś z tymi maczkami ubiegłorocznymi, bo nie wszystkie mi wyszły. Ale te czerwone pełne od Ceibie i te lila były śliczne.
Na pewno już w ten weekend nie jednogo noska odnalazłaś, u mnie już śnieg tylko śladowo. W poniedziałek ma być powrót z rozrywki i znowu opady.
Ja zatrwiana będę siać dopiero w przyszły weekend, tak jak i inne niektóre rośliny (cleome itp).
Reszta dopiero w marcu.
Pierwszy raz widziałam w sklepie nasiona kremowego nagietka, od razu Cię pozdrowiłam jak przeglądałam to stoisko.
Ewa - ewita44 - jak ja się uśmiałam z tego narysowania wiosny, no świetny pomysł!
Rzeczywiście mocno nasypało u Ciebie śniegu, ale jak zima to zima! Masz całkowitą rację, że śnieg jest świetną podczas zimy osłoną dla roślin.
Rozwar jeden mi tylko szaleje na wysokość. Ma ok 70 cm wysokości - a reszta jest niska, tak jak lubię. Śliczne są i te pąki podusie i potem już rozwinięty dzwonek. Kiedys niechcący przy plewieniu zerwałam jednego, posadziłam ten kawałek na innym miejscu i się przyjął, prawie bez korzonka - wtedy rozwary zyskały u mnie jeszcze większą aprobatę.
Budleje uwielbiam. Jakoś mi się udają i udawały na poprzednich działkach też. Mam od
Jadzi Jakuch zadolowaną sadzonkę kolejnej - ciekawa jestem czy przetrwa zimę. Oby!
Różnie je tnę wiosną - w zalezności jaka była zima i gdzie zaczynają się pojawiać nowe listki. Więc czasami prawie wcale a czasami tuż przy samej ziemi.
Eluś - a jak masz więcej nasionek to wysiej i w lutym, przecież nasiona tej werbeny często zimują w naszych ogrodach i potem znowu są. Ja tylko pisałam, że tych moich nasion nie stratyfikowałam i też super miałam werbeny siane w kwietniu wproost do gruntu.
Napisz co zadecydowałaś. A moze już je wysiałaś

Obie z Księżycem siejemy i wiemy, że teraz są dobre dni na to
Lucynko - to na prawdę tylko aparat, nic tam było po mnie przy robieniu zdjęć. "Normalnym" aparatem nie umiem robić nocnych zdjęć, przynajmniej na razie...
Ten mój stary w ciągu dnia nie zrobi ani jednego zdjęcia, wychodzą tylko białe klisze.
Za tydzień zaczynam pierwsze wysiewy.
Miłego weekendu
Kasiu / Dorja, bardzoe dziękuję za miłe słowa
Ogród jeszcze mam w pieluszkach, ale powoli zaczyna wreszcie dojrzewać.
Niewymuszone zestawienia 3/4 roślin w moim ogrodzie to podarunki od znajomych i zaprzyjaźnionych Forumowiczek. O polowie nie wiedziałam, że takie rośliny w ogóle są. To wielka radość dla mnie bo wiem którą rosśinę mam od kogo, przez co ogród staje się jeszcze bardziej swojski i milszy.
A ten złocień mi po prostu wszędzie się pojawia, więc tam gdzie moze być to go na dany sezon zostawiam, a jak nie pasuje to momentalnie go tam nie ma. Ważne, że dobrze się wyrywa te jego rozety.
Niektóre rosliny mi wypadają i wtedy niekoniecznie kupuję te same, Ale teraz mi wypadł srebrny przetacznik /tzn. o srebrnych liściach/ - to go od razu zamierzam uzupełnić. Ot - przetaczniki.
Również milutko pozdrawiam
Marta - jakże mi miło
Taka odwzajemniona miłość to najpiękniejsza miłość, nawet ta do kwiatów. Piszesz, że kochasz kwiaty, ale jak wielce one kochają Ciebie!
Te piwonie w moim ogrodzie są od poprzednich właścicieli. Przez przypadek, a dokładnie z braku czasu jesienią uchroniłam te piękne amarantowe. Jak zobaczyłam pierwszy raz to miejsce to była tam tylko rudbekia, i chcialam ją przesadzić. Na szczęście nie było sposobności i wiosną pojawiły się piwonie. Dobrze, że potem czekałam cały okrągły rok by poznać gdzie co wyrośnie.
Aniu / Minnie - z iryskami czekam do lipca. No może troszkę się wcześniej pokażą, ale na pewno sobie jakieś w tym roku prawię. Dzięki Tobie już wiem jakich szukać.

a jakie? No mam wypisane nazwy od Ciebie, mając nadzieję, że na chociaż ze dwa - trzy takie trafię. Wszystkie masz piękne.
Pysznogłówka i u mnie końcem lata ma mączniaka na dolnych liściach, ale nie idzie on na inne rośliny i nie oszpeca samej Pysznogłówki, toteż tego niczym nie pryskam. Przyzwyczaiłam się do tego tak samo jak u niezpominajki.
Cieszę się, że i Ty się zachwycasz przetacznikami. Drugiego First Love mam przy róży Queen of Sweden - też super połączenie.
A wiosna idzie już do nas dużymi krokami, i dzień jest coraz dłuższy - no wszystko na plus!
Mariusz - to najprawdopodobniej uchwycone drugie życie w naszych ogrodach. Te motyle nie zawsze są do wyłapania w ciemności. Nawet może sobie nie zdajemy z tego sprawy, że ogród i za dnia i nocą równie prężnie tętni życiem. Nocą to ćma, to ślimak, to jeżyk się pojawi, tu myszka, tam inne żyjątka...
I u mnie wiosnę się już wyczuwa - długo wyczekiwany ptaków śpiew wspaniale mnie np. nastraja. No i to, że dzień mamy już coraz duższy a słońce mocno zaczyna przyświecać. Tylko się radować!
Jadzinko - to nie moja zima, to zima Ewy.
No właśnie, przetaczniki bardzo lubimy, prawda?
Dzisiaj byłam w pracy, ale zawsze to tylko pół dnia w plecy jeśli chodzi o weekend - więc rzeczywiście mogę się nim delektować. Tym bardziej, ze dzisiaj była przepiękna sloneczna sobota, a jutro też ma być pięknie
Moje Hippeastrum zakwitło ponownie
Stale kwitną białe pelargonie
I dzisiejsze fotki:
Trzmielina
Jak ktoś nie ma nornic w ogrodzie to jest szczęściarzem, u mnie nornice szaleją, mimo, że kotów jest też sporo
Skimmia przygotowuje się do kwitnienia
I cudne różowe wierzbowe kotki w pełni kwitnienia
Bardzo pogodnej i słonecznej niedzieli wszystkim życzę