Witajcie Kochani niedzielnie
Marysiu niektórzy mówią że tawlina jest bardzo ekspansywna,u innych grzecznie rośnie i u mnie też rozłogów nie ma(jak na razie)Pewnie dużo zależy od ziemi.Na lepszej jest ekspansywna a na gorszej grzeczna
Aniu miejmy nadzieję że te prognozy się nie sprawdzą i że będziemy miec piękną złotą jesień...aż do stycznia

(jak dla mnie było by super) i że hortensje zdążą zakwitnąc.
Dzidziu 
A liliowce jeszcze jakieś,chyba żółte,mają pączki czyli tamte nie były ostatnie
Agatko oj chciała bym żeby to była wiosna...a tu niestety zima przed nami
Jacku tawlina podoba mi się ale jak by miała się rozłazic to dostanie eksmisję bo tam gdzie jest nie ma miejsca na ekspansywne rośliny.Zresztą i tak tam będzie przeróbka więc jeszcze nie wiadomo gdzie tawlina wyląduje
Stasiu u mnie też nie wszystkie liliowce zakwitły.Częśc to wiosenne nabytki i te małe nie zakwitły.Za to kupiłam u forumowego kolegi kilka...kłącza wielkie i dorodne i z tych wszystkie zakwitły dośc obficie.To kolejny dowód że nie ma jak zakupy u forumków
A hortensje czy zakwitną...okaże się...oby zdążyły...fajnie by było...
Martuś te liliowce po prostu były opóżnione w rozwoju i zakwitły póżniej niż reszta,tylko ten żółty-cytrynkowo-limonkowy kwitnie prawie cały czas.A i jeszcze jakiś ma pączki...ciekawe jaki...
O której trzeba wstawac...hmmm ja wstaję o 4 lub 5 ale jeszcze o tej porze to słoneczka nie ma
Wiesz nie jestem zadowolona...sezon się kończy a to co zaplanowałam nie jest zrobione...znaczy nie wszystko...nie,nie,nie fajnie
Justynko u mnie też jest kilka roślinek które trzymają się dzielnie i nie pozwalają myślec że już jesień.Chociaż z drugiej strony mam drzewa które są już prawie łyse...bo już wszystkie listki opadły.Ale gdy trawnik skoszony i pograbiony i gdy się nie patrzy w stronę nagiej wiśni można jeszcze myślec że lato jeszcze jest

Pogoda też jeszcze całkiem letnia,prócz ranków i wieczorów...oby jak najdłużej było takie fajne ciepełko...
Joluś nie,nie nie galopujący...postęp prac w moim ogródku ostatnio żółwi jest
U mnie najgorzej z tłem od strony drugiego podwórka...tunel foliowy i szopy gospodarcze denerwują mnie...Nieeee,znaczy wiem że muszą byc i oczywiście potrzebne są ale jako tło na fotkach...błeeee,nie fajnie to wygląda....
Chyba winobluszcz na te szopki puszczę wtedy będzie fajnie.A przed tunelem już krzewy rosną więc jeszcze kilka latek i też tło będzie...Kilka latek i już...jak to nie fajnie brzmi

(coś dziś słowo fajnie się mnie uczepiło

)
Chyba jeszcze moich paproci nie było,więc dziś pokażę kilka

I jeszcze kilka widoczków
