Halinko, ja swoje karpy porozdaję, bo za duże mam te dalie na mój mały balkon. W przyszłym roku kupię gotowe, kwitnące. Co prawda jedna roślina kosztuje tyle, co trzy karpy w Biedronce ale przynajmniej wiem, co kupuję i nie ma potem niemiłych niespodzianek. Tak jak pisze Monika - jak ktoś ma ładne odmiany to warto przezimować. O ile oczywiście ma się miejsce.
Miłego dnia
