Patryk ..chyba masz na myśli Kroksamie:)))).u mnie też przemarzły już aksamitki...):
Krysiu.....dotarły i do mnie...chyba najwcześniej):
Już któryś dzień z kolei mrozi..co było wrażliwe od razu pierwszego dnia padło...róże oszronione rano do słońca ożywają jeszcze;)
I tak powoli sprzątam póki jest piękna pogoda za dnia:)
Postanowiłam wypróbować patent z kartonami..tej zimy...pomieszałam ziemię uniwersalną z torfem dołożyła trochę trotów..i obsypuję róże obłożone kartonem...skoro ma być taka mroźna może trochę to pomoże..
Tak to wygląda...ale czy zda egzamin zobaczę na wiosnę?:)
Uploaded with
ImageShack.us
Uploaded with
ImageShack.us