Witaj, Basiu!
Przepraszam, że dopiero dzisiaj przybywam z rewizytą, ale jak większość ludzi, cierpię na brak czasu; zawsze muszę wybierać między ważnymi i najważniejszymi zajęciami.
Znalazłam z rana chwilkę, by zorientować się w Twoim królestwie od początku. Przebiegłam po starszych wątkach zachwycając się bogactwem odmian roślin. Ich różnorodność i wielobarwność przyprawia o uczucie zazdrości

Rabata pod orzeczem włoskim to rewelacja. Każdy mówił mi, że pod orzechem nic nie urośnie, więc u mnie tam bezkrólewie. Jesienią przytnę go i pokuszę się o zagospodarowanie tego zakątka, od zachodu. Między czternastą a siedemnastą to miejsce jest nasłonecznione, więc nie powinno zabraknąć tego, co dla roślin ważne. Pozostałą część dnia będzie półcień. Tu opisywane miejsce
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 4&start=28
Najbardziej zachwyciły mnie odmiany orlika. Ja miałam tylko jedną odmianę i zawsze, kiedy zakwitł, siadałam na stołeczku i podziwiałam jego kształty. Maleństwo, a tak potrafi zachwycić. Oczywiście liczba odmian żurawek, host czy lilii jest do pozazdroszczenia. Nie ujmując oczywiście wielu innym kwiatom.
Pozdrawiam serdecznie i obiecuję, że będę tu zaglądać, by napawać się pięknem ogrodu.