A to u mnie nic nie wypuściła... sprawdziłam dziś... tylko na dole jest zielona... a gałęzie suche.... idzie do wyrzucenia... Ale mam pomysł na co innego zamiast niej ;)gloriadei pisze: snowflake,
dziekuje, magnolia pierwszy rok była mizerna, kupiłam ją jako jednopędową sadzonkę. Po roku, trochę się rozgałęziła i po 2 latach zakwitła, ale zawsze kwiaty przemarzały od mroźnych wiatrów. Już ją miałam wyrzucić, bo nie było co podziwiać aż tu w tym roku pięknie zakwitła. Gdzieś czytałam, że nie można naruszać jej korzeni ani nic pod nią sadzić. To źle wpływa na wzrost. A te czarne końce pędów to wydaje mi się, że też mogą być objawy przemrożenia. Orchid wcześnie startuje na wiosnę i najczęściej cierpi od przymrozków. Ta magnolia jest taka kapryśna
łatwiejsze są te później kwitnące.
Ale dziękuję za odpowiedz
