W jabłkach zastój.

Wymienione przeze mnie "placówki" twierdzą, że mają stałych dostawców... Konsumujemy więc sami.
Tak mi się skojarzył J. Brzechwa:
(...)
W koszyczku jabłuszko, w jabłuszku robaczek,
A na tym robaczku zielony kubraczek.
Powiada robaczek: "I dziadek, i babka,
I ojciec, i matka jadali wciąż jabłka,
A ja już nie mogę! Już dosyć! Już basta!
Mam chęć na befsztyczek!" I poszedł do miasta.(...)
Są w barach - wiadomo - zwyczaje utarte:
Podchodzi doń kelner, podaje mu kartę,
A w karcie - okropność! - przyznacie to sami:
Jest zupa jabłkowa i knedle z jabłkami,
Duszone są jabłka, pieczone są jabłka
I z jabłek szarlotka, i kompot i babka! (...)
Mimo, że dzisiaj było bardzo jesiennie, a przede wszystkim zimno, to troszkę uśmiechniętych roslinek.
Ewuś mądrze zrobił Twój M, ale chyba drzewa są niższe.
Elu pewnie nie potrafimy znaleźć tych naprawdę potrzebujących
