tara- oaza marzeń cz.5
Re: tara- oaza marzeń cz.5
Aniu bardzo cierpimy gdy naszym dzieciom coś się dzieje a tym bardziej taki wypadek. Czeka go długa rehabilitacja by wszystko było sprawne. Jak to dobrze że masz kogoś kto zrobi Ci taką ładną pergolę.
- tara
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 13135
- Od: 16 mar 2008, o 22:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Koszalin
Re: tara- oaza marzeń cz.5
Krysiu/KaRo - przepraszam nie odpowiedziałam - pergola też mi się bardzo podoba, jak napisałam wcześniej warta grzechu, dziś braciszek potwierdził "postara się"
zrobię fotkę ogólną bo są to trzy pergole niezależne, masywne świetnie to wygląda, wyglądem przypomina mi toaletkę z lustrami która stała w sypialni u rodziców tylko była drewniana.
Przykro mi, że ktoś przyjdzie do czyjegoś ogródka jak po swoje delikatnie powiem chamstwo
Kochani serdecznie Wam dziękuję za słowa otuchy dla mnie to bardzo ważne, że mogę z Wami podzielić się moim cierpieniem, syn robi dobrą minę do złej gry ja to mówię taka "oszukiwajka" , w poniedziałek będziemy wiedzieć coś więcej
Jadziu masz zdolnego syna, na pewno jak będzie materiał i narzędzia to dopiero oczy wyjdą nam z orbit
Majka - nasze M to bardzo lubią jak im marudzimy, czują tacy dowartościowani, niezastąpieni, :P
Oliwko - widzisz nie ma ogrodu żeby nie wpadł jakiś nieproszony gość, dziękuję za miłe słowa,
Ewuniu - dziękuję
super że wpadłaś
Basiu - oglądaj, oglądaj, przecież życie to nie bajka
Wiesiu - moja mama zawsze mawiała: mam was czworo jak cztery palce jak się który skaleczy to mnie boli - dziś te słowa rozumiem bardziej niż kiedykolwiek,
Marysiu, dzięki musi być dobrze, na pewno odwiedzimy jeszcze razem Dobrzycę i ogrody Pani Zyber,
Jolu - anabelki w tym roku już dają popis a co będzie w przyszłym już nie mogę się doczekać, milo mi, ze Tobie tez się podobają
Aniu - tak to prawda
Danuska -
mam nadzieję, że brat dotrzyma słowa w końcu starszy nie powinien dawać młodszej siostrze złego przykładu
a teraz nieco ogólnych widoczków, nie wiem ale mój monitor szwankuje nie widzę dokładnie chwilowo kolorów
ale to sprawa przyszłego tygodnia












pa!!! uciekam do Waszych ogródków

Przykro mi, że ktoś przyjdzie do czyjegoś ogródka jak po swoje delikatnie powiem chamstwo

Kochani serdecznie Wam dziękuję za słowa otuchy dla mnie to bardzo ważne, że mogę z Wami podzielić się moim cierpieniem, syn robi dobrą minę do złej gry ja to mówię taka "oszukiwajka" , w poniedziałek będziemy wiedzieć coś więcej


Jadziu masz zdolnego syna, na pewno jak będzie materiał i narzędzia to dopiero oczy wyjdą nam z orbit
Majka - nasze M to bardzo lubią jak im marudzimy, czują tacy dowartościowani, niezastąpieni, :P
Oliwko - widzisz nie ma ogrodu żeby nie wpadł jakiś nieproszony gość, dziękuję za miłe słowa,
Ewuniu - dziękuję


Basiu - oglądaj, oglądaj, przecież życie to nie bajka
Wiesiu - moja mama zawsze mawiała: mam was czworo jak cztery palce jak się który skaleczy to mnie boli - dziś te słowa rozumiem bardziej niż kiedykolwiek,

Marysiu, dzięki musi być dobrze, na pewno odwiedzimy jeszcze razem Dobrzycę i ogrody Pani Zyber,
Jolu - anabelki w tym roku już dają popis a co będzie w przyszłym już nie mogę się doczekać, milo mi, ze Tobie tez się podobają
Aniu - tak to prawda

Danuska -


a teraz nieco ogólnych widoczków, nie wiem ale mój monitor szwankuje nie widzę dokładnie chwilowo kolorów
ale to sprawa przyszłego tygodnia












pa!!! uciekam do Waszych ogródków
- basjak
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5033
- Od: 20 wrz 2009, o 13:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: tara- oaza marzeń cz.5
O właśnie, takich liliowców oczekiwałam, a tymczasem pokazują się tylko mniej lub bardziej brązowe
czy gleba może mieć wpływ na kolor liliowcowych kwiatów??

Pozdrawiam mile - Basia
Balinki
Balinki
- tara
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 13135
- Od: 16 mar 2008, o 22:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Koszalin
Re: tara- oaza marzeń cz.5
Basiu z tego co poczytałam to liliowce rosną w bardzo ubogiej nawet ziemi, im tylko potrzeba wody, mam dużo ale jakoś nie kwapią się do kwitnienia.
taki sobie miszmasz



moje róże miniaturki uratowane i jak się pięknie popisują

taki zakątek: żurawki, hosty, trzykrotki do towarzystwa dostały eksmitowany przez sąsiadkę Rh - widać taki drapak na fotce - ale widać mu dobrze bo odbija



moja wnusia z koleżanką jeszcze wczoraj a dziś brrrrrrrrrrr


taki sobie miszmasz



moje róże miniaturki uratowane i jak się pięknie popisują


taki zakątek: żurawki, hosty, trzykrotki do towarzystwa dostały eksmitowany przez sąsiadkę Rh - widać taki drapak na fotce - ale widać mu dobrze bo odbija



moja wnusia z koleżanką jeszcze wczoraj a dziś brrrrrrrrrrr


- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 24808
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: tara- oaza marzeń cz.5
Aniu poczytałam o Twoich perypetiach....naprawdę współczuje....ale już limit nieszczęść wyczerpany....teraz już musi być tylko dobrze
Wnusia i jej koleżanka śliczne , wesołe dziewuszki ....na takiej pięknej ukwieconej działeczce muszą się czuć jak w raju ...
Przepięknie wyglada biała róża z szafirowa lawendą....duet cudo

Wnusia i jej koleżanka śliczne , wesołe dziewuszki ....na takiej pięknej ukwieconej działeczce muszą się czuć jak w raju ...
Przepięknie wyglada biała róża z szafirowa lawendą....duet cudo

- basjak
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5033
- Od: 20 wrz 2009, o 13:34
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: tara- oaza marzeń cz.5
U nas już po deszczu, chociaż ciągle wieje. Miejmy nadzieję, że idzie ku lepszemu i niedługo dziewczyny wrócą do basenu
Co to za różyczka przy pergoli? Bordowa?

Co to za różyczka przy pergoli? Bordowa?
Pozdrawiam mile - Basia
Balinki
Balinki
- tara
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 13135
- Od: 16 mar 2008, o 22:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Koszalin
Re: tara- oaza marzeń cz.5
Aguś oj wyczerpany
ta biała róża z lawendą Swanny okrywowa nie wiem czy zda tu egzamin przesadziłam ją jesienią, a dziewczyny szalały - trochę zrobiło się też lżej na sercu choć myśli i tak uciekają, pięknie dziękuję, że wpadłaś, zapraszam
Basiu u nas mży, chcę jechać zobaczyć po nocy co na działce - ale poczytałam drogi zablokowane jakieś kolizje no i wszyscy jada nad morze a moja działka jest w tym kierunku, no nie wiem jak to będzie z jazdą - przy pergoli z lewej strony to wiem na pewno papa Geno a ta druga to NN gdzieś dostałam sadzonkę z parku może Excelsa drobniejsze ma kwiatki niż Sympatia i Flamentarz jest tez różowa więcej niż bordowa.
Chciałabym powiedzieć, że w ub.roku poczytałam w ogródku naszej forumki - nie mogę znależć tego ogródka - że podaje do róż i innych roślin nawóz gołębi, byłam bardzo oj to bardzo sceptyczna, ale Halinka/Hall również to robi no to ja na jesień nie żałowałam tego "papu" do każdej nowo posadzonej rośliny w tym róży dawałam przyznam się ok.3 łyżek stołowych do dołka, przykryłam ziemią żeby korzonki się nie spaliły i heja aby do wiosny, innym już posadzonym roślinom podrzuciłam na wierzch - myślę, że są efekty, jedyne czego jeszcze nie praktykowałam to podlewaniem tym nawozem. mam teraz dylemat czy dawka jesienną powinnam powtórzyć chodzi mi abym nie przedobrzyła, w tym czasie nie dawałam nic innego. Zauważyłam, że np.róże ładnie rosną, nie chorują, kwitną obficie, nie wiem czy to akurat zasługa gołębi mojego brata bo jeśli tak to muszę kupić im pszenicy, kukurydzy niech produkują z kolei papu dla moich roślinek :P
Jeszcze jedno moje sadzonki pomidorów były nie za bardzo udane, też do każdego dołka dałam tego nawozu, mam teraz bardzo zdrowe i ładne krzaczki, kwitną, owocują oczywiście są w gruncie. Natomiast ogórki mam w dwóch miejscach tam gdzie jest nawóz sądzę, że przeszedł od pomidorów - ogórki posiane są wokół krzaczków pomidorów - krzaki są śliczne, l natomiast w drugim miejscu oddalonym słabe, na pewno nie bez winy są dzikie gołębie ale widzę różnicę a może to moje złudzenie?

Basiu u nas mży, chcę jechać zobaczyć po nocy co na działce - ale poczytałam drogi zablokowane jakieś kolizje no i wszyscy jada nad morze a moja działka jest w tym kierunku, no nie wiem jak to będzie z jazdą - przy pergoli z lewej strony to wiem na pewno papa Geno a ta druga to NN gdzieś dostałam sadzonkę z parku może Excelsa drobniejsze ma kwiatki niż Sympatia i Flamentarz jest tez różowa więcej niż bordowa.
Chciałabym powiedzieć, że w ub.roku poczytałam w ogródku naszej forumki - nie mogę znależć tego ogródka - że podaje do róż i innych roślin nawóz gołębi, byłam bardzo oj to bardzo sceptyczna, ale Halinka/Hall również to robi no to ja na jesień nie żałowałam tego "papu" do każdej nowo posadzonej rośliny w tym róży dawałam przyznam się ok.3 łyżek stołowych do dołka, przykryłam ziemią żeby korzonki się nie spaliły i heja aby do wiosny, innym już posadzonym roślinom podrzuciłam na wierzch - myślę, że są efekty, jedyne czego jeszcze nie praktykowałam to podlewaniem tym nawozem. mam teraz dylemat czy dawka jesienną powinnam powtórzyć chodzi mi abym nie przedobrzyła, w tym czasie nie dawałam nic innego. Zauważyłam, że np.róże ładnie rosną, nie chorują, kwitną obficie, nie wiem czy to akurat zasługa gołębi mojego brata bo jeśli tak to muszę kupić im pszenicy, kukurydzy niech produkują z kolei papu dla moich roślinek :P
Jeszcze jedno moje sadzonki pomidorów były nie za bardzo udane, też do każdego dołka dałam tego nawozu, mam teraz bardzo zdrowe i ładne krzaczki, kwitną, owocują oczywiście są w gruncie. Natomiast ogórki mam w dwóch miejscach tam gdzie jest nawóz sądzę, że przeszedł od pomidorów - ogórki posiane są wokół krzaczków pomidorów - krzaki są śliczne, l natomiast w drugim miejscu oddalonym słabe, na pewno nie bez winy są dzikie gołębie ale widzę różnicę a może to moje złudzenie?
- kasik 69
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3710
- Od: 10 maja 2010, o 15:04
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: tara- oaza marzeń cz.5


Aniu piękne te twoje kwiatuchy,zwłaszcza te dwie różyczki w basenie

A ja myślałam,że gołębi nawóz nie nadaje się pod rośliny,będę musiał uśmiechnąć się do sąsiada,u niego nadmiar tego złota.

- maryla-56_56
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3381
- Od: 16 kwie 2009, o 19:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: tara- oaza marzeń cz.5
Aniu przykro mi, że Cię nieszczęścia dotykają 
Pergola śliczna, bardzo masywna będzie długo służyła.
Nadal u ciebie różano ale już i liliowcowo
Twoje tawułki podziwiam, masz już bardzo rozrośnięte.
Ślicznie.


Pergola śliczna, bardzo masywna będzie długo służyła.
Nadal u ciebie różano ale już i liliowcowo

Twoje tawułki podziwiam, masz już bardzo rozrośnięte.
Ślicznie.


- AAleksandra
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2777
- Od: 5 wrz 2009, o 10:19
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Wrocławia
Re: tara- oaza marzeń cz.5
Aniu, pieknie wszystko Ci kwitnie. Liliowce choć dopiero rozpoczynają kwitnienie, to są prześliczne. Z ato różyczki
Pergole po róże faktycznie niebanalne.
Mam nadzieję, że syn szybko wróci do zdrowia i do pełnej sprawności, czego mu życzę z całego serca.

Pergole po róże faktycznie niebanalne.
Mam nadzieję, że syn szybko wróci do zdrowia i do pełnej sprawności, czego mu życzę z całego serca.
Pozdrawiam serdecznie,
moje wątki
moje wątki
- kogra
- Przyjaciel Forum
- Posty: 36510
- Od: 30 maja 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Cieszyn
Re: tara- oaza marzeń cz.5
Aniu o tym gołębim nawozie to chyba pisała Iza - Chate.
Oczywiście nawóz robi swoje ale tylko naturalny.
Sztuczny poprawia plony na bardzo krótko a potem wyjałowiona ziemia już nic nie chce rodzić.
Ja bazuję na gnojówce z pokrzyw i nawozie bydlęcym od kuzyna.
Mój ogród mówi sam za siebie.
W twoim też widać jak służy on roślinom.
Oczywiście nawóz robi swoje ale tylko naturalny.
Sztuczny poprawia plony na bardzo krótko a potem wyjałowiona ziemia już nic nie chce rodzić.
Ja bazuję na gnojówce z pokrzyw i nawozie bydlęcym od kuzyna.
Mój ogród mówi sam za siebie.
W twoim też widać jak służy on roślinom.

Grażyna.
kogro-linki
kogro-linki
- Alionuszka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5765
- Od: 16 cze 2009, o 23:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: z zielonych płuc Śląska
Re: tara- oaza marzeń cz.5
Taruś gołębi nawóz czyni cuda ,co widać po Twoich krzaczkach różanych...tez używam naturalnych nawozów...gnojówka z pokrzywy z dodatkiem czosnku i innego zielska dogadza moim krzakom...
Swany u mnie była różą pnącą ,przemarzła tej zimy ,i jest ponownie okrywową...Lubię tę różę ,kwitnie do późnej jesieni,aż ją mróz nie zetnie...Gdy chłodniej ...przebarwia płatki na pastelowy róż
Niech zdrowie sprzyja...i się goi
Swany u mnie była różą pnącą ,przemarzła tej zimy ,i jest ponownie okrywową...Lubię tę różę ,kwitnie do późnej jesieni,aż ją mróz nie zetnie...Gdy chłodniej ...przebarwia płatki na pastelowy róż
Niech zdrowie sprzyja...i się goi

Pozdrawiam Nela
Ogródkowe rozmaitości
Ogródkowe rozmaitości
- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: tara- oaza marzeń cz.5
ANIU gołębi nawóz jest naprawdę dobry wiem to jak mój śp. szwagier chodował gołębie też zawsze miałam taki nawóz i urzy . Teraz niestety muszę wszystko kupować . Piękna Swany niechrośnie zdrowo a synuś niech zdrowieje . Fajnie patrzy sie na takie wieksze widoczki a dziewczynom musiało sie podobać pluskanie u Babciw basenie . Sama bym tam wskoczyła 

- tara
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 13135
- Od: 16 mar 2008, o 22:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Koszalin
Re: tara- oaza marzeń cz.5
Kasiu - dwie różyczki rzeczywiście hulały w basenie, syn - wierzę że będzie dobrze, jeśli chodzi o nawóz gołębi to tez byłam na "nie" jakoś raczej wiedziałam, że pali rośliny, jest za mocny itp. będę go stosować, mam za darmo to kieszeń też będzie lżejsza,
Marylko - pergola na razie w fazie marzeń ale................liliowce i tuwałkii starają się jak mogą w końcu łaski nie robią mają zdobić ogród, nie wiem czy dobrze zrobiłam ale parzydło leśne przesadziłam jesienią w drugie miejsce bo bałam się, ze przygłuszy azalie, widzę ze jest obrażone bo mikre :P
Olu czerwiec-lipiec to w ogrodach myślę jest najpiękniej, choć osobiście bardziej pasuje mi wiosna kiedy kwitną cebulowe, choć każda pora w ogrodzie ma swój urok, a pergola robi wrażenie to fakt,
Grażynko ja dotychczas to stosowałam sztuczne nawozy, ale masz rację naturalnego nic nie zastąpi, z tego co wiem to bydlęcy jest najlepszy niestety takich możliwości nie mam, a Twój ogród wystawia Tobie wysoką ocenę
jestem bardzo zaszczycona, że po nim mogę spacerować
Nelu - może się powtórzę ale w ub.roku zrobiłam gnojówkę z pokrzyw, łętów pomidorów, skrzypu - ale zafundowałam sobie i sąsiadce perfumerię
ale warto rośliny są wdzięczne za takie naturalne papu.
Moja Swanny też w zasadzie miała być pnąca mimo iż miała kratownicę to raczej rozrastała się na boki, dlatego jesienią podzieliłam ją i będzie robić za tło dla pnących Sympatii, po drugiej stronie dla Laguny i różowej NN, zobaczymy jak się sprawdzi.
Jadziu no to faktycznie ten nawóz jest dobry, bo miałam ogromne wątpliwości czy go stosować, ale do odważnych świat należy. Wskoczyć do basenu w czasie upałów świetna sprawa, ja co prawda też sobie nogi zamoczyłam
Dziś wpadłam na działkę cyknęłam fotki nie wyglądało ciekawie, u nas były wiatry i moja ukochana Bonica położyła się, M musiał zrobić zaraz podpórkę/stelaż, mam nadzieję, że się nie złamała,


wokół dywan z płatków różanych
Połamane też róże Ms Lincoln i inne

jedynie Nostalgia stoi jak żołnierz na warcie

NN

NN

Kristine

Kroneuborg

Piano

MariaTheresia

Isabel Renaissance

a tu niespodzianka zakwitł ponownie RH

spokojnej nocy

Marylko - pergola na razie w fazie marzeń ale................liliowce i tuwałkii starają się jak mogą w końcu łaski nie robią mają zdobić ogród, nie wiem czy dobrze zrobiłam ale parzydło leśne przesadziłam jesienią w drugie miejsce bo bałam się, ze przygłuszy azalie, widzę ze jest obrażone bo mikre :P
Olu czerwiec-lipiec to w ogrodach myślę jest najpiękniej, choć osobiście bardziej pasuje mi wiosna kiedy kwitną cebulowe, choć każda pora w ogrodzie ma swój urok, a pergola robi wrażenie to fakt,

Grażynko ja dotychczas to stosowałam sztuczne nawozy, ale masz rację naturalnego nic nie zastąpi, z tego co wiem to bydlęcy jest najlepszy niestety takich możliwości nie mam, a Twój ogród wystawia Tobie wysoką ocenę
jestem bardzo zaszczycona, że po nim mogę spacerować

Nelu - może się powtórzę ale w ub.roku zrobiłam gnojówkę z pokrzyw, łętów pomidorów, skrzypu - ale zafundowałam sobie i sąsiadce perfumerię

Moja Swanny też w zasadzie miała być pnąca mimo iż miała kratownicę to raczej rozrastała się na boki, dlatego jesienią podzieliłam ją i będzie robić za tło dla pnących Sympatii, po drugiej stronie dla Laguny i różowej NN, zobaczymy jak się sprawdzi.

Jadziu no to faktycznie ten nawóz jest dobry, bo miałam ogromne wątpliwości czy go stosować, ale do odważnych świat należy. Wskoczyć do basenu w czasie upałów świetna sprawa, ja co prawda też sobie nogi zamoczyłam

Dziś wpadłam na działkę cyknęłam fotki nie wyglądało ciekawie, u nas były wiatry i moja ukochana Bonica położyła się, M musiał zrobić zaraz podpórkę/stelaż, mam nadzieję, że się nie złamała,


wokół dywan z płatków różanych
Połamane też róże Ms Lincoln i inne

jedynie Nostalgia stoi jak żołnierz na warcie

NN

NN

Kristine

Kroneuborg

Piano

MariaTheresia

Isabel Renaissance

a tu niespodzianka zakwitł ponownie RH

spokojnej nocy

- JAKUCH
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 33423
- Od: 19 paź 2008, o 21:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Bytom
Re: tara- oaza marzeń cz.5
ANIU czy jemu pokićkały się pory roku . Te różyczki jakoś są wszystkie do siebie podobne Piano,,Maria Theresia i Sophie R . Nie pomyliły Ci sie zdjęcia ,bo tak patrząc myślę ,że to ta sama róża tylko o 3 nazwach