Aneczko- Ankha myślę, że latem będziesz trochę bardziej wolniejsza od obowiązków dnia codziennego i jeśli było by u mnie w ogrodzie spotkanie formułowiczów, to może na jeden dzień jakoś byś się wyrwała.
Ja proponując spotkanie nie miałam na myśli przyjazdu po to , żeby oglądać mój ogród, gdyż naprawdę nie wart jest tego, żeby długą podróż zaliczyć dla obejrzenia roślin, ale przede wszystkim po to, żebyśmy się poznali w jeszcze większym gronie.
A jeśli przy okazji obejrzycie moje roślinki, będzie mi bardzo miło.
Basiu- Cynthia witaj.
Ja nie mam dużej kolekcji piwoni w ogrodzie. Rosną zaledwie tylko 5 szt i to prawie wszystkie sadziła moja mama bardzo dawno. Podobno piwonie po przesadzeniu mogą długie lata nie zakwitnąć, więc ja staram się je nie przesadzać.
Izuniu- Tamaryszek dziękuję za odwiedziny. U mnie także było - 20* w Lublinie, a tam gdzie mam ogród bliżej wschodniej granicy z pewnością jeszcze więcej, ale właśnie dobrze, że śnieg dodatkowo okrywa, więc będzie dobrze. Ubiegłej zimy tylko róże pnące zmarzły, ale nie były okryte, teraz zabezpieczyłam pędy matami.
Tych pokazanych lilii to z pewnością części wiosną już nie będzie, zjedzą nornice, ale będę je dosadzała.
Dzwonka dużo wyrwałam jesienią, żeby posadzić inne byliny, ale dla Ciebie jeszcze kilka znajdę, tylko bliżej wiosny poproszę o adres. Liście czosnkowi Molly trochę mniej usychają, jeszcze w czasie kwitnienia ma zielone.
Martuniu- Artam dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Róże pnące przy pergoli zabezpieczyliśmy matami słomianymi po bokach, a wierzchołek zimową włókniną, więc z pewnością dobrze przezimuje, jeśli za wcześnie wiosną nie odkryję przed przymrozkami. Na jednym ze zdjęć widać część maty słomianej, to właśnie róże.
Pozdrawiam serdecznie.
Moniczko dziękuję Ci bardzo. Cieszę się, że podobały się Tobie moje piwonie, a z tymi drzewiastymi trochę mnie zasmuciłaś, że tak długo nie kwitną, gdyż miałam zamiar na wiosnę posadzić, może właśnie z braku słońca, choć moje bylinowe 2 szt rosną prawie w cieniu pod lilakiem i kwitną co roku. Piwonie krzewiaste są z pewnością bardziej wymagające.
Pozdrawiam serdecznie.
Gosiu- Gosia07 witaj. Dziękuję za miłe słowa.
Gosiuniu ja pomidorów nigdy nie hoduję z nasion, nie mam do tego warunków i cierpliwości. Kupuję gotową rozsadę na targu, zdając się na ślepy los, gdyż nigdy nie mam tych odmian, na których mi zależy. W tym roku zostałam uszczęśliwiona pomarańczowymi, ale one nikomu nie smakowały.
Aneczko- AniaDS cieszę się, że mnie odwiedziłaś. Piwonie mają tą wadę właśnie, że krótko kwitną. Nieraz nie zdążę ich nawet zobaczyć kwitnące, ale trudno mi z nich zrezygnować, gdyż pięknie pachną. Chciałabym jeszcze posadzić koperkową i krzewiastą.
Alu- MalinaG w bardzo wielu ogrodach formułowicze mają piwonie krzewiaste, Ty także jesteś ich szczęśliwą posiadaczką? Ja z obawy przez zmarznięciem odwlekałam ich sadzenie, a nie należą do tanich niestety.
Właśnie piwonię koperkową pokazała Jagusia. Piękna, prawda?
Jagusiu bardzo Ci dziękuję za zdjęcie piwoni koperkowej.
Obie są ładne i ta w pączku i kwitnąca.
Wandziu cieszę się, że Ci się podobają moje piwonie, jeśli masz miejsce w ogrodzie, to powinnaś posadzić je chociaż z jedną np różowo kwitnącą lub białą, w Twoich ulubionych kolorach. Ogród masz przy domu, więc zdążysz się nimi nacieszyć, gdyż trochę krótko kwitną.
Pozdrawiam serdecznie.
