Ja też jestem za floksami. Co roku dosadzałam bo jakoś giną u mnie i się kurczą co roku. A w tym roku nie
dosadziłam i nie mam ani jednego

Zastał się jeden badylek trochę podsuszony i bez kwiatów.
Oj chyba machnę na nie reką tak jak na ostróżki. Już nie będę dosadzać.
Grażynko, nie wiem czy Ci mówiłam ale u Ciebie najbardziej podoba mi się oczko
Cudne, to moje marzenie. Ładniejsze nawet niż liliowce
Zasiedziałabym sie koło niego i zamarzyła
Bardzo cieplutkiego wieczorka
