Aguś pewnie, że nie jest źle...na pocieszenie powiem, że przed zimą zawsze trzeba mieć jakiś zapas

a na wiosnę się z pewnością coś zrzuci.
A teraz chciałam się z Wami podzielić pewnym przypadkowym doświadczeniem.
Pamiętacie tego fiołka....jest wyraźnie niebieski...tak kwitł jakiś czas temu
a ostatnio do wody 1,5 l dodałam dosłownie 2 krople mydła ogrodniczego potasowego z ekstraktem czosnkowym żeby zabić ewentualne grzyby i w tej chwili fiołek przybrał taką barwy....

ma odcień wyraźnie fioletowy.
Czy by to znaczyło, że fiołki tak jak hortensje przy zmianie odczynu zmieniają kolor?
Ten sam fiołek w innych wersjach obecnie kwitnący:

Słonka życzę.
