Keetee - Dorotko witaj po dłuższej przerwie.
To uczucie o którym piszesz świadczy o tęsknocie za naturą czyli trzeba coś z tym zrobić.
ewamaj66 - Ewciu rozumiem,że przeżyłaś w ub roku bliskie spotkanie z gadem .... pewnie stres był spory.
Cieszy mnie,że roślinki sprawdziły się u Ciebie i cieszą oczy nie sprawiając kłopotów.
anym - Aniu bardzo dziękuję za miłe słowa i zapraszam.
Locutus - Jureczku skoro chciałbyś mieć zaskrońca w swym ogrodzie to trzeba go zaprosić .
Juz w średniowieczu ludzie darzyli zaskrońce szacunkiem i uważali,że przynosi szczęście w domu, który odwiedza. W Bieszczadach wystawiano przy drzwiach miseczke mleka aby skusić go ...
Judyta - Judytko witaj na moich włościach ...
Mam nadzieję,że spodoba Ci się i będziesz zaglądać od czasu do czasu. Widzę,że i Tobie miło gdy ptaki zasiedlają budki lęgowe.
Nasze 4 od kilku lat zawsze mają wzięcie i co roku są miejscem dla wysiadywania różnych gatunków ptaków. To wspaniała okazja do obserwacji.
Współczułam Tobie spotkania z tym paskudnym robalem a dziś u mnie tez się trafił kolejny.
zauważyłam, że nowo zakupiony Bodziszek BROOKSIDE ma dziwnie chlapnięte pedy kwiatowe.
A kwiaty ma śliczne
Postanowiłam go wykopać i co wykopałam przy okazji ??? ... ano turkucia podjadka - niewielki ale szkody robi
Obejrzałam , fotkę pstryknęłam a potem... proszę się domyśleć...
Bodziszek wykopany i resztki w doniczkę wsadziłam aby miec go pod kontrolą - mam nadzieje,że uratuję go.
sweety - Aniu ciesze się,że mnie znalazłaś w nowej części.
Jagodka - Jagódko witaj

tym bardziej mi miło, bo wiem jak ciężko wygospodarować Ci wolny czas z racji innych ważniejszych spraw.
Wyznanie faktycznie zabrzmiało bardzo poważnie a co do lilii to co się mogło stać,że ich nie masz ? One bezproblemowe - jedynie posadzić ale u nas kępa spora i pewnie za jakiś czas trzeba biędzie wydobyć pojemnik i podzielić.
perdii - Gosiu nie stresuj się - szkoda energii choć faktycznie jak nawala internet lub ma inne kaprysy to można się wkurzyć.
wielkakulka - Aniu witam
ilona2715 - Ilonko to prawda,że polubiłam brunery, żurawki, tiarellki, nawet rośnie jaks tellima w ilości 1 sztuk. Na form sa wspaniali ludzie , przy dobrej chęci i wymianach dość szybko można zorganizować ładną kolekcję bez zaglądania do szkółek.
Pewnie ich właścicielom nasza koleżeńska wymiana niezbyt się podoba ...
Co do zaskrońca to jesteś podobna do mojego męża.
Dziś o mało zawału nie dostał mąż i zaskroniec a raczej ataku serca .. biedaka wyniosłam na opuszczoną działkę.... znaczy zaskrońca
A było tak .... posłuchaj i to nie jest bajka tylko prawdziwe zdarzenie !!!
Zaskroniec pełzał sobie po nagrzanym betonie przed altaną, mąż szedł do altany po nożyce więc zaskroniec zaskoczony uciekł do przedsionka altany i skrył się w rogu za wiadrem...
To był taki mniejszy - ok 70 cm i czego tu się bać ale wypłoszyłam go stamtąd a zaskroniec z tego wszystkiego udał nieżywego ... cwaniaczek jeden.
Wąż jest zupełnie bezbronny i może tylko posyczeć udając żmiję a potem przy silnym strachu w ułamku sekundy wywraca się na grzbiet, przewracając oczami i wywieszając język z półotwartego pyska ... no kurcze myślałam ,że mu cos zrobiłam niechcący a on za chwilkę myk i już chciał uciekać. To zjawisko (udawanie nieżywego) nosi nazwę tanatozy i jest dość rozpowszechnione w świecie zwierząt.
Złapałam go wreszcie i wyniosłam dość daleko na opuszczona działkę nad rzeką no bo mąż stwierdził,że 3 zaskrońce na 1 działce to za dużo ...
A przy okazji wczoraj udało mi sie zmierzyć tego największego - ma 114 cm bez naciągania gada
Widać dokładnie umieszczone na tyle głowy ?zauszne? plamy, intensywnie wybarwione, w kolorze żółtym lub żółto-pomarańczowym, zwykle podkreślone obramowaniem z czarnych łusek.
Oczy z okrągłą źrenicą i jest to cecha wszystkich węży niejadowitych występujących w Polsce
- warto o tym pamiętać.
Pięknie błyszcza jego łuski a ich brzegi potrafią mienić się zielonkawym kolorem , nie udało mi się uchwycić tego koloru.
Jagusia - Jagusiu witaj i dziękuję za przysłowie i wizytę.
Chwasty jak szalone rosną wszędzie ale nie przesadzaj,że u Ciebie po pas....
takasobie - Miłko juz od jakiegos czasu planuje zerwać po 1 liściu z każdej sadzonki tiarellki , rozłożyć i porównać a może sfocic ... to byłoby dobre.
Ale czas leci a zadanie niewykonane. One tak bardzo podobne potrafią być,że trzeba sporych umiejętności na odszukanie różnic. Poza tym wybarwienie w sezonie tez jest różne i niektóre odmiany wyjątkowo intensywnie się wybarwiają a inne całym rokiem takie same.
kogra - Grażynko witaj
Przykro,że tak niemile wspominasz wizytę zaskrońca a mnie akurat pasuje taki naturalny selekcjoner żab bo np wiosna tego roku to cięzko było chodzic po działce ot tak sobie tyleżab kicało rożnej maści i wielkości ...
Teraz ciut mniej choć i tak trzeba uważać bo zawsze mi żal gdy coś przykrego się im dzieje z mojej winy.
Tolmiejki dla mnie tez bezproblemowe i ściętych liści na kompost nie wyrzucaj bo wiosną będziesz mieć w kompoście same sadzonkowe poletko ...
evluk - Ewciu witaj w moich progach
Ja tez znam Twój ogród i czasami mijamy się na zaprzyjaźnionych wątkach.
JacekP - Jacku komary o tej porze roku to wielka plaga i faktycznie tam gdzie nie maja wrogów jest to wielki problem i trudno wytrzymać szczególnie pod wieczór bo jakoś bardziej intensywniej atakują.
Ostatnio na którymś programie powtórki lecą tych starych filmów Włodzimierza Puchalskiego . To było coś nowego - on był pionierem a do tego wiedza i szacunek do wszystkiego co go otaczało - człowiek z klasą.
Z wielkości naszego okazu można by wywnioskować,że to samica, bo samce dochodzą raczej do 80 cm choć sam wiesz - bywa rożnie. Jeśli to samica to może miec gdzieś w pobliżu gniazdo a tego już nie chcę bo tych " wijących się przecinków" potrafi byc kilkadziesiąt.
e-babcia - Jadziu staram się ale wisz sama - czasu brak i nie zawsze fotki dobrze wychodzą bo ręce drżą lub weny brak.
Każdy z nas jest inny i masz prawo jedne zwierzęta lubić czy tez tolerować a inne nie.
Mąz też nielubi żmijowatych i aż go wstrząsa . Boje się,że jak kiedyś siądzie a spod krzesła wyjdzie zaskroniec i to ten największy to ... będzie źle .
One sa dość płochliwe ale ten największy powoli się do mnie przyzwyczaja .
slila1 - Lidziu widzę, że masz podobne podejście do mojego. W przyrodzie dla każdego musi być miejsce.
Co by nie było jak Aniu piszesz "płazo-gadzio" to na zakończenie dnia troszkę koloru bo zapachu nie potrafię przesłać .
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za miłe odwiedziny.