

Może się ośmieszę,ale zaryzykuje pytanie;to po co się ''dymi''cebule?u mnie w domu zawsze trzymało się cebulę do sadzenia w ciepłym miejscu {''dymiło'',nad kuchnią z kachli}-żeby nie wykwitała na wiosnę w polu.Zawsze się obcinało ''czapeczki' przed sadzeniem.W zeszłym roku teściowa wyniosła cebulę wcześniej{w lutym}w chłodne miejsce {zabrała z kuchni do komórki,gdzie chłodniej} i mimo obcinania czubków cebuli-sporo zakwitło.?więc dlaczego zakwitły ,skoro była wszystkaobcięta? Zaplątałam trochęforumowicz pisze:Ciepło, ciepło ale nie gorąco.iohroma pisze:Moja teściowa zawsze obcina cebuli "czapeczkę", czyli sam szczyt żeby przyśpieszyć wyrastanie szczypiorku
Odcina się górę cebuli ale nie po to, by szybko wybiła w szczypior.
Ten zabieg ma na celu usuniecie zalążków kwiatów, które właśnie znajdują się w górnej połowie bulwy, by cebula nie wybijała w nasiona. Tym sposobem można używać do pędzenia nawet całkiem sporych cebul.
Pozdrawiam
Dymi się po to, by nie wystrzeliwała w kwiat. Ale to nie znaczy, że jak już się ją odymi to problem znika. To czy cebula z dymki zakwitnie zależy jeszcze od wielu innych rzeczy. Od wielkości dymki począwszy na warunkach uprawy skończywszy. Od warunków uprawy dymki i jej zdrowotności również.jola1313 pisze:to po co się ''dymi''cebule
forumowicz, przepraszam Cię bardzo ale gdy zapytałam czy teściowa obcina te czapeczki cebuli po to żeby nie wybijała w pąki nasienne to zrobiła tak:forumowicz pisze:Ciepło, ciepło ale nie gorąco.iohroma pisze:Moja teściowa zawsze obcina cebuli "czapeczkę", czyli sam szczyt żeby przyśpieszyć wyrastanie szczypiorku
Odcina się górę cebuli ale nie po to, by szybko wybiła w szczypior.
Ten zabieg ma na celu usuniecie zalążków kwiatów, które właśnie znajdują się w górnej połowie bulwy, by cebula nie wybijała w nasiona. Tym sposobem można używać do pędzenia nawet całkiem sporych cebul.
Pozdrawiam
A moja babcia/ fakt autentyczny/ przywiązywała sobie cebulę do nogi, bo to podobno pomagało na ból głowyiohroma pisze:gdy zapytałam czy teściowa obcina te czapeczki cebuli po to żeby nie wybijała w pąki nasienne to zrobiła tak:![]()
Też mi się tak wydaje. Powsadzałam cebule do wody i moje wypuściły szczypiorek po paru dniach, natomiast sklepowe po ok miesiącu.teraz cebule sa traktowane jakąś chemią by szczypior w sklepie nie rósł.
Moniko, wsadź sobie kilka połówek cebuli/ takiej konsumpcyjnej, nie za dużej / do ziemi na wiosnę , obciętych do połowy, ale tak, by nie zasypać cięcia.monika pisze:na przekroju widać co się stanie jak się zetnie połowę