Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 5
- igielka78
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1782
- Od: 13 mar 2008, o 10:24
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Zawidów
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 5
Coctail Party bardzo ładny. On chyba z tych wyższych, czy tak mi się tylko wydaje?
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5532
- Od: 30 kwie 2008, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 5
Wandziu, ale pędzisz... kolejny wątek...
Piękne widoczki pokazujesz. Cudne liliowce!
Piękne widoczki pokazujesz. Cudne liliowce!
- roza333
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3865
- Od: 4 maja 2010, o 11:30
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie Tarnowskie Góry
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 5


Pozdrawiam Wszystkich i zapraszam do moich wątków Justyna
Moje wątki Ogród róży część 4 U róży - co nieco prywatniej
Kupię ,sprzedam ,wymienię roza333
Moje wątki Ogród róży część 4 U róży - co nieco prywatniej
Kupię ,sprzedam ,wymienię roza333
- katik
- 1000p
- Posty: 1167
- Od: 2 sty 2011, o 16:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie ok/Legionowa
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 5
Wandziu przybiegłam się przywitać
liliowce śliczne , ja uwielbiam takie z odcieniami fioletu

liliowce śliczne , ja uwielbiam takie z odcieniami fioletu

Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 5
Wandziu, ja chorobę liliowcową mam już za sobą, ale chyba zaraziłam się ...różyczką. W każdym razie od jakiegoś czasu siedzę w sklepach internetowych (i u naszej Ewy - Gloriadei) i próbuję się zdecydować
Róże mają być białe, bądź kremowe, aby 'uspokoić' nieco intensywne kolory powojników...Na szczęście jest jeszcze sporo czasu na podjęcie decyzji...

- Edyta1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1926
- Od: 20 paź 2011, o 00:06
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 5
Wandziu, zakochałam się w liliowcach w zeszły roku. Sama mam niewiele odmian (przy Twojej setce, to właściwie nie mam ich w ogóle
). Ogrodem o roślinami fascynuję się od paru lat i wiele gatunków dopiero odkrywał. Moja top list to: róże i hortensje a w następnej kolejności: jeżówki, liliowce, ketmie i krzewuszki. Bardzo lubię również kwitnące drzewa: ozdobne wiśnie, jabłonie, magnolie. A moje najnowsze fascynacje to trawy (głównie miskanty i rozplenice), żurawki i miodunki. I właściwie to tak mogłabym w nieskończoność...
. Przestanę więc przynudzać i pójdę oglądać Twoje wcześniejsze wątki. 



Pozdrawiam - Edyta
Zapraszam do mojego ogrodu
Zapraszam do mojego ogrodu
- RomciaW
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5310
- Od: 12 gru 2008, o 20:58
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 5
Wandziu na trzecią str. zdążyłam, uffffffffffff, ale pięknie





- Sure
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3527
- Od: 5 lip 2010, o 21:03
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: północ
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 5
Wando, znalazłam, witam się! 

pozdrawiam, Agata
ogród Agaty - cz.4
ogród Agaty - cz.4
- jola1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4630
- Od: 4 kwie 2008, o 08:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lublin/okolice
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 5
No widzisz Wandziu jaka ze mnie łajza , Ty już założyłaś nowy wątek a ja jeszcze się przymierzam. Piękne liliowce pokazałaś, może uda mi się swoje zidentyfikować. Czekam na wiosenne katalogi a ponieważ miłością do liliowców zaraziłam siostrę więc we dwie będzie nam łatwiej i taniej. 

- koniczynka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 6250
- Od: 12 kwie 2008, o 19:06
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: ŁÓDŹ
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 5
Jestem i ja w Twoim bajecznym ogrodzie 

- Wanda7
- -Moderator Forum-.
- Posty: 16306
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 5
Igiełko, nie wydaje ci się.
Coctail Party to chyba najwyższy z moich liliowców. I ma wyjątkowo duże kwiaty. A poza tym jego nazwa mi się podoba.
iga, katik, rosa, kropelka witajcie
Dalu, a więc ty także? Róże? No to już całkiem wpadłaś, bo moim zdaniem te kolejne nasze fascynacje kończą się właśnie na różach. To punkt docelowy, poza który raczej się nie wychodzi
A to chyba dlatego, że stanowią prawdziwe wyzwanie i wymagają dużo troski.
Edyto1, ja też miałam w tym minionym roku odkrycia za odkryciami. I róże, i hortensje, i żurawki, i trawy. Długo by wymieniać. Bardzo się wiele u mnie zmieniło i ciągle będzie się zmieniać, bo FO to kopalnia wiedzy, pomysłów, motywacji. No a poza tym te niekończące się rozmowy w realu, całkiem niepojęte dla kogoś postronnego... Oj tak, dużo się dzieje
Sure, Roma, witajcie i często wpadajcie
jolu1, moderek mi zasugerował zamknięcie wątku, a więc posłuchałam, nie było wyjścia.Ja już dostałam katalog z L. i na razie się opieram przed nowymi odmianami, ale w końcu chyba się złamię, bo trzy czy cztery z nich nie mogą mi jakoś wyjść z głowy. Szczególnie takie w jasnych kolorach. NIe mam niestety siostry (ani brata), więc nie mogę dzielić z nimi swojej pasji ogrodniczej, ale widzę, że powoli moje córki zarażają się przynajmniej fiołkami. I tak dobrze.
Ty Jolu masz wielkie przestrzenie do obsadzania, a ja to co? Parę metrów na krzyż
Koniczynko, witaj


iga, katik, rosa, kropelka witajcie

Dalu, a więc ty także? Róże? No to już całkiem wpadłaś, bo moim zdaniem te kolejne nasze fascynacje kończą się właśnie na różach. To punkt docelowy, poza który raczej się nie wychodzi

Edyto1, ja też miałam w tym minionym roku odkrycia za odkryciami. I róże, i hortensje, i żurawki, i trawy. Długo by wymieniać. Bardzo się wiele u mnie zmieniło i ciągle będzie się zmieniać, bo FO to kopalnia wiedzy, pomysłów, motywacji. No a poza tym te niekończące się rozmowy w realu, całkiem niepojęte dla kogoś postronnego... Oj tak, dużo się dzieje

Sure, Roma, witajcie i często wpadajcie

jolu1, moderek mi zasugerował zamknięcie wątku, a więc posłuchałam, nie było wyjścia.Ja już dostałam katalog z L. i na razie się opieram przed nowymi odmianami, ale w końcu chyba się złamię, bo trzy czy cztery z nich nie mogą mi jakoś wyjść z głowy. Szczególnie takie w jasnych kolorach. NIe mam niestety siostry (ani brata), więc nie mogę dzielić z nimi swojej pasji ogrodniczej, ale widzę, że powoli moje córki zarażają się przynajmniej fiołkami. I tak dobrze.


Koniczynko, witaj








- hala67
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3795
- Od: 1 paź 2011, o 22:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 5
Wandziu przyglądam się Twoim liliowcom. Są piękne. Ale gdybym miała wybrać faworyta, to chyba bym miała z tym problem. Podobają mi się wszystkie "falbaniaste", a te ciemnym "gardziołkiem" w szczególności.
Pozdrawiam Hala
- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 24808
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 5
Wandziu piękne letnie wspomnienia....w przyszłym sezonie jak zakwitną te wszystkie nowe liliowcowe i różane nabytki, to w twoim ogródku będzie cudownie i kolorowo jak w raju 

- Wanda7
- -Moderator Forum-.
- Posty: 16306
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Różano-liliowcowy ogród pod dębem cz. 5
Halu, ja już sama nie wiem, które liliowce są najładniejsze. Bardzo podobają mi się wszelkie falbanki i frezy, ale ostatnio coraz lepiej wyglądają moim zdaniem liliowce białe i kremowe, bo uspokajają nieco trochę pstrokatą liliowcową rabatę, stanowiąc łagodne przerywniki w szpalerku i podkreślając inne barwy. Włąściwie co trzeci powinien być liliowiec o jasnej barwie
Agness, u mnie po kwitnieniu irysów zawsze było zbyt zielono, dlatego postanowiłam dodać więcej kolorów do ogrodu. Stąd właśnie pomysł z różami i liliowcami, dzięki którym zrobiło się o wiele weselej
Tutaj, żeby nie było zbyt monotematycznie, dodałam do liliowców fotki PERUKOWCA PODOLSKIEGO. Zeszłej zimy bardzo ucierpiał i myślałam już, że nie odbije, ale jednak odżył i miał nawet swoje słynne peruczki. Tworzą one delikatną mgiełkę.


Agness, u mnie po kwitnieniu irysów zawsze było zbyt zielono, dlatego postanowiłam dodać więcej kolorów do ogrodu. Stąd właśnie pomysł z różami i liliowcami, dzięki którym zrobiło się o wiele weselej

Tutaj, żeby nie było zbyt monotematycznie, dodałam do liliowców fotki PERUKOWCA PODOLSKIEGO. Zeszłej zimy bardzo ucierpiał i myślałam już, że nie odbije, ale jednak odżył i miał nawet swoje słynne peruczki. Tworzą one delikatną mgiełkę.



