Na zdjęciu jest Clematis Flammula, cieszę się że zdążyłam zrobić mu zdjęcie bo już kończy kwitnienie.
Rano cały ogród skąpany jest w rosie.
Pomidorki dojrzewają jeszcze na krzaczkach.
Wczoraj trzy osoby pytały się jak ja to zrobiłam że jeszcze mam pomidorki :P
Należy mi się w końcu bo do trzech razy sztuka.
To było ostatnie moje podejście bo sadzę pomidory od trzech lat a po raz pierwszy dopiero mam owoce.
Ale dzisiaj już wykopię, oberwę i niech dojrzewają na oknie.
Idzie ochłodzenie więc i tak z nich już nic nie będzie.
Zrobiłam też kolejne zdjęcia.
Oczywiście astry i róże, koleusek i hebe, które rośnie jak głupie i już mi zasłoniło świerczek Conica.
Jesiennie przebarwiona już lespedeza i szykująca się dopiero do kwitnienia maruna.
Co ciekawsze - clematis Multi Blue szykuje się do trzeciego już kwitnienia w tym roku
A co ja tutaj pokazuję ?
Siedzę i myślę i nie mam pojęcia
