
Kasiu, chyba musisz tą różę zamówić jednak u Ćwika, moja jest tak licha, że strach jej ruszać

Przycięta jest przy samej ziemi, obawiam się, że nie przeżyje przekopania w inne miejsce a co dopiero transportu

Kilku róż nie zdążyłam okryć przed zimą, między innymi właśnie Alohy, jej i Citron-Fraise.
Wszystkie trzy są w złym stanie, Citronkę chciałam kilka dni temu już wykopać, na szczęście wczoraj zauważyłam, że od korzenia odbija
