Maju powiem Ci szczerze, że wcale nie pomyślałam o szczepionych na pniu. Mój jest normalnym już ok 15-letnim drzewkiem i ciąglę walczę z odrostami korzeniowymi, ale go uwielbiam. Miałam kiedyś oprócz tego 4 inne, ale moi rodzice pozwolili sąsiadowi ciągnąć wodę przez nasz ogród i mieliśmy wielką,, niespodziankę,, wjechał koparą, zniszczył mi ogród zmarnował bzy, przepiękną kalinę z pięknymi kulami kwiatów, wieloletnią różę pnącą, z trawnika zrobił pobojowisko, nawet nie wyrównał i nie wysiał trawy

I więcej bzów nie kupowałam, pozostał ten, który rósł w innym miejscu. Ale te szczepione na pniu, to dobry pomysł, pomyślę o tym wiosną,dzięki
